4. Gladiator i Gladiator
Każdy wie o czym opowiada “Gladiator” prawda? Russell Crowe traci całą rodzinę i z mieczem w brzuchu zabija Joaquin Phoenixa. Tak? Nie. Ja akurat mówię o pierwszej próbie stworzenia z Cuby Gooding Jr. gwiazdy mogącej na własną rękę wypromować film. “Gladiator” to historia boksera, której nigdy nie obejrzałem, ale widziałem trochę nagrań na youtubie i nadal nie mam pojęcia o czym jest, bo mam ochotę znowu obejrzenie Russella Crowe.
5. Heat i Heat i Heat
Jeden to film ucznia Andy’ego Warhola, drugi to projekt Burta Reynoldsa, trzeci to kultowe dziecko duetu Al Pacino i Roberta De Niro. Mamy w nich historię o twardym gościu, który stara się zgładzić sadystycznego mafioza. Film o aktorze, który zostaje żigolakiem, aby stać się gwiazdą kina. I o policjancie i złodzieju, którzy obiecują sobie nawzajem się zwalczyć. Zgadnijcie, który to który.
6. Fair Game i Fair Game
Debiut kinowy Cindy Crawford obok której stał jeden z Baldwinów był gigantyczną finansową porażką. 15 lat po premierze do kina trafił film z Sean Pennem i Naomi Watts, który opowiadał historię dyplomaty Josepha C. Wilsona i jego pracującej dla CIA żony Valerie Plame. Chociaż nie przyniósł im tryumfów otrzymał sporo pozytywnych recenzji.
7. Employee of the Month i Employee of the Month
Tutaj nawet polskie tytuły są takie same. Oba filmy polecam omijać szerokim łukiem. Jeden to bolesna próba zrobienia aktorki z Jessici Simpson. Drugi to jeden z wielu filmów Matta Dillona, o których nawet on wolałby zapomnieć.
