Jego poprzedni album sprzedał się fatalnie, ale i tak zarobił na nim miliony. Przez przypadek

źródło: WIkimedia

50 Cent jeszcze niedawno ogłaszał bankructwo, ale przez ostatni rok dostał jeszcze jedną szansę od losu – zrestrukturyzował swoje liczne biznesy, sprzedał warte miliony akcje i powoli wychodzi na prostą. Najlepsze pieniądze zarobił jednak przez przypadek – przyjmując w 2014 roku, zapłatę za swoją piątą studyjną płytę “Animal Ambition” w mało wtedy znanych bitcoinach. I przypominając sobie o nich niedawno. 

Jak podaje portal TMZ, za dość kiepską sprzedaż swojego otrzymującego raczej przeciętne oceny krytyków albumu, 50 Cent dostał 700 bitcoinów. W momencie wydania płyty kryptowaluta była warta dokładnie 662 dolary, co łącznie dało mu lekko ponad 463 tysiące dolarów. Nie od dziś wiadomo, że 50 Cent ma wielkie szczęście, a może i nosa do biznesu. Doczekał bowiem czasów, kiedy jeden bitcoin warty jest około 11 tysięcy dolarów, a niecałe pół miliona zamieniło się w ponad siedem. “Nieźle jak na dzieciaka za Queens” – napisał sam o sobie dumny raper w instagramowym poście. 

Dodaj komentarz

-->