Nowe miejsce: Klucha od ucha do ucha

Warszawa Al. Jana Pawła II 32

Pasta to takie nieskomplikowane danie. Można jednak łatwo sprawić żeby stała się niejadalna: rozgotować makaron, albo nieodpowiednio doprawić sos. Jeśli nie chce nam się przygotowywać nic ambitnego, idziemy na łatwiznę i kupujemy gotowe składniki w słoikach. Włosi nazwą to przestępstwem, a ja, młoda warszawianka, oszczędnością czasu. Tym razem wspólnie ze znajomymi powiedzieliśmy: „basta” i zamiast zakasać rękawy w kuchni, wybraliśmy się do Kluchy od ucha do ucha.

Mały, dwupoziomowy lokal nie byłyby widoczny z daleka, gdyby nie szyld. W środku estetycznie i minimalistycznie. Może trochę nie po włosku, a bardziej po skandynawsku? Wystrój nie przytłacza. Siedzi się wygodnie, chociaż ławki nie mają oparć. Menu stawia przed nami pytania o rodzaj makaronu (dodatkowo płatny jest tylko makaron razowy, kolorowy i kasza – 1zł)  i samemu karze podjąć decyzję jaki sos i wielkość porcji chcemy. Mamy do wyboru propozycje mięsne i wegetariańskie w rozmiarze małym, średnim i dużym (odpowiednio 8 zł, 12 zł i 16 zł). Można też dokupić ulubione dodatki za 1 zł np. oliwki albo suszone pomidory. Decydujemy się na klasyczną carbonarę, egzotycznego mango kurczaka i wykwintnego łososia z porem. Makarony dostajemy w pudełeczkach, jakie do tej pory widziałam tylko w amerykańskich filmach.

10656280_800178046671235_1441916162_n

Podoba mi się ten pomysł, ale muszę przyznać, że pod koniec trudno już się z nich je. Ma się też wrażenie, jakby wzięło się to danie na wynos, a nie zamówiło je w lokalu. Naklejka z numerem telefonu na pudełku potęguje to uczucie jeszcze bardziej. Z wybranych zestawów zawodzi nas tylko ten z łososiem, którego w rozwodnionym sosie jest zdecydowanie za mało. Odradzamy łączenie go z makaronem typu wstążki, który ciągnie się niemiłosiernie. Mango kurczak mógłby być mniej ostry, ale zdecydowanie zwycięża. Przyszliśmy, zjedliśmy, posiedzieliśmy. W domu na pewno byłoby przyjemniej i tak po domowemu, ale nam dobrze się w Klusce siedziało i gadało. To miejsce ma ode mnie dużego plusa za różnorodność propozycji (w ofercie jest nie tylko duży wybór makaronów, ale też ręcznie robione pierożki) oraz przystępne ceny. Małą porcją spokojnie się najecie. Pod koniec dnia zabrakło jedynie sałatek, ale przyszliśmy na spécialité de la maison, więc przymykamy na to oko. Wyszliśmy z Kluchy z uśmiechem nr 5. Może nie takim od ucha do ucha, ale koleżeńskim, wiedząc, że niedługo znów się zobaczymy.

10589149_800178106671229_1499192850_n 10704962_800178080004565_948848968_n

Al. Jana Pawła II 32

tel. 530 171 530

Godziny otwarcia:

pon.-pt.: 10.00-19.00

sob. : 11.00-16.00

Dodaj komentarz

-->