“No Cameras Allowed” to najciekawiej zapowiadający się dokument tego roku

Jak trudno jest dostać się bez biletu na festiwal? Jak trudno jest wejść na teren wydarzenia ze sprzętem filmowym i przygotować odpowiednio fejkowe opaski, aby ludzie uwierzyli, że to odpowiednie miejsce dla was?

Jeden wyjątkowy fan muzyki w swoim życiu dostał się nielegalnie na Glastonbury, Boonaroo, Coachelle i Grammys i przygotował z tych wypraw dokument opowiadający jego historię. Sprawdźcie pierwszy trailer poniżej i nie zapomnijcie. Ten film trzeba storrentować.

Dodaj komentarz

-->