Gdyby „Matrix” miał 8bitowy soundtrack

Druga część Matrixa była czymś szalenie nudnym i bolesnym. Jednak Phillip Raupach znalazł sposób na to, aby komuś jednak chciało się oglądać „Reloaded”. Wystarczyło pozbyć się dźwięków znanych z filmu i zastąpić je brzmieniami wprost z legendarnych gier 8bitowych. Szkoda, że to niecałe trzy minuty, bo gdyby Phillip stworzył alternatywną wersję całej dwójki w końcu ktoś mógłby powiedzieć, że to dobry film.

Dodaj komentarz

-->