Książka: „Matka Makryna”

Oszukiwani, oszukiwane

W swojej najnowszej książce, opartej na losach prawdziwych postaci historycznych, Jacek Dehnel przenosi nas do XIX-wiecznych polskich miasteczek pod zaborami carskiej Rosji oraz do Francji i Włoch. W świat wiejskich chat, klasztorów i pałacowych salonów. Zobaczymy go oczami Makryny Mieczysławskiej, w jej dwóch prowadzonych równolegle, radykalnie odmiennych opowieściach o swoim życiu. W pierwszej, oficjalnej, wspartej autorytetem Kościoła, przedstawia się jako członkini zakonu unickiego, męczennica torturowana przez popleczników cara, z czasem uznana za cudotwórczynię i wizjonerkę. W drugiej, pamiętnikowej, szczerej opowieści, okazuje się nędzarką bitą przez męża alkoholika, tułającą się po klasztorach i obcych domach, by wykonywać w nich najpodlejsze prace. Nie jest żadną Makryną, tylko Iriną Wińczową, ochrzczoną żydówką. Ślubów zakonnych nigdy nie złożyła, a katolickie prawdy wiary poznała tylko dlatego, że chciała nauczyć się czytać, a pod ręką było jedynie Pismo Święte.

Bohaterka nie cierpi jednak, jakby się można było spodziewać, na rozdwojenie jaźni, lecz świadomie utrzymuje podwójną tożsamość. Wyznaje wiarę, ale raczej nie w Boga, tylko w kreacyjną moc słów. Po latach poniewierki jako służąca w klasztorach trafia do Paryża i tamtejszego środowiska polskiej emigracji, gdzie podaje się za zbiegłą przełożoną zakonu bazylianek w Mińsku. Zasłyszane zakonne historie przedstawia jako własne i szybko zostaje otoczona kultem. Opiewali ją w wierszach Słowacki i Mickiewicz, przyciągała tłumy do kościołów, jej działalnością interesowali się kardynałowie i papież. Dopiero kilkadziesiąt lat po śmierci została zdemaskowana. Dehnelowi nie chodzi jednak o sąd nad Makryną, lecz o ukazanie jej fascynującej zapomnianej historii. W powieści, która powstawała przez pięć lat i wymagała wielkiego wysiłku w odnajdywaniu zapisków samej bohaterki i relacji osób postronnych, autor oddaje się żywiołowi stylizacyjnemu i apokryficznemu. Wspaniałą, archaizowaną polszczyzną tworzy barwny i groteskowy obraz społeczeństwa pogrążonego w kościelno-narodowych obsesjach, w którym możliwa była kariera od zera do świętego hochsztaplera.

„Matka Makryna”
Jacek Dehnel
Wydawnictwo W.A.B.

Dodaj komentarz

-->