Kanye West jednak nie będzie kandydować. Muzyk zawalił formalności już na pierwszym etapie.

Ojoj! Miał być hit, wyszło jak często u tego pana!

Kanye West wybory prezydenckie

Kilka dni temu (akurat w gorącym w Polsce przedwyborczym okresie) Kanye West ogłosił, że zamierza ubiegać się o urząd prezydenta USA (wybory tradycyjnie odbędą się późną jesienią). Internet zawrzał, komentatorzy dopatrywali się żartu, inni uważali, że to jedyny kandydat, który jest w stanie wygrać z Trumpem. Jeszcze inni pisali o tym, że na fali ostatnich wydarzeń w Stanach Kanye drogę do Białego Domu ma prostszą niż inni kandydaci.
Tymczasem okazuje się, że muzyk wtopił już na starcie. Szef jego kampanii, Steve Kramer, ogłosił, że Kanye przekroczył terminy wymagane do zebrania podpisów na listach poparcia w niektórych regionach. Oznacza to, że właściwie nie ma szans na spełnienie formalnych wymogów w walce o sama obecność na kartach do głosowania.
Na razie muzyk nie odniósł się do tych wiadomości. Warto przypomnieć, że według pierwszych sondaży po ogłoszeniu kandydatury poparcie dla Westa oscylowało w granicach 2%.

Co ciekawe Kanye jednak troszkę działał w temacie, bo zdążył zatrudnić do swojej kampanii sztab 180 osób.

-->