Kanye i komicy: egomaniak ze świetnym poczuciem humoru

kanye west, poeta

Dożyliśmy czasów, w których na słowa „Kanye West” wszyscy się spinają. Niezliczone kontrowersje i niepokojące tweety, irracjonalne publiczne wystąpienia, absurdalne zachowania na galach z muzycznymi nagrodami. Z każdej strony słychać, że Kanye to megaloman, który nie ma dystansu do swojej osoby. W biegu wydarzeń umyka jednak masowej publice fakt, że artysta z Chicago potrafi się śmiać z siebie i swojej persony. Najlepiej świadczy o tym jego relacja ze światem komików, którzy uwielbiają Westa z wielu różnych powodów. Poniższe zestawienie przedstawia listę najsłynniejszych komediowych figur w popkulturze, z którymi Ye ma dużo wspólnego.

5. Larry David

Przy pierwszym spotkaniu obu panów Kanye zaczął od zdania: „Jestem czarnym Larrym Davidem”. Do spotkania doszło na życzenie rapera, który bardzo chciał się zwierzyć z faktu, że jego życie przypomina niezręczną egzystencję Davida, znaną widzom z serialu „Curb Your Enthusiasm”. Artysta zaczął opowiadać współtwórcy „Seinfelda”, że zawsze wplątuje się w niezręczne sytuacje wynikające z faktu, że nie potrafi się powstrzymać przed powiedzeniem niewłaściwej rzeczy i ciągle musi za tego typu zachowania przepraszać. W czerwcu 2008 roku do sieci wyciekł pilot komediowego show Westa inspirowanego „Curbem”, jednak serial nigdy nie trafił na antenę.

4. Aziz Ansari

Twórca serialu „Master of None” zakolegował się z Kanye kilka dobrych lat temu. Komik był częstym gościem w hotelu Mercer na Manhattanie, gdzie Kanye i Jay nagrywali „Watch the Throne”. Aziz zaliczył cameo w słynnym teledysku do „Otisa”, ale nam w pamięci zapadły przede wszystkim jego historie o spędzaniu czasu z Westem, które trafiły zarówno do jego stand-upu, jak i do publicznych wystąpień, jak to poniższe w programie Davida Lettermana.

3. Dave Chappelle

W 2004 roku Dave Chappelle zorganizował wyjątkowy koncert na ulicach Brooklynu, gdzie wystąpili m.in. Eykah Badu, The Fugees, The Roots. Wśród zaproszonych był również Kanye, który z pomocą Johna Legenda i uniwersyteckiej orkiestry wykonał hit „Jesus Walks”.

Jednak rok wcześniej West zaliczył swój telewizyjny debiut występem w programie „Chappelle’s Show”. Po fakcie komik zaprowadził rapera do studia, gdzie były montowane jeszcze nieznane nikomu skecze, którymi Chappelle chciał się pochwalić. Anegdota z tego spotkania przeszła już do historii, gdyż idealnie streszcza pewność siebie, która cechuje rapera.

2. Chris Rock

Komik, aktor i filmowiec uczestniczył w tym roku w spędzie gwiazd hip-hopu w Wyoming, gdzie Kanye pracował nad kilkoma albumami jednocześnie. Nietypowe listening party płyty „Ye” (zorganizowane pod gołym niebem przy ognisku) rozpoczął właśnie Rock, słowami: „Hip-Hop to pierwsza artystyczna forma, która została stworzona przez wolnych Afroamerykanów. Żaden z nich nie wykorzystał bardziej tej wolności niż Kanye West”. Jednak miejsce na tej liście Chrisowi zapewnia przede wszystkim niezapomniany monolog, który komik dostarczył w utworze „Blame Game” z opus magnum Westa – „The Beautiful Dark Twisted Fantasy”.

1. Saturday Night Live

Nie sposób opowiadać o współczesnej historii najsłynniejszego satyrycznego show świata, pomijając Kanye Westa. Seth Mayers, będąc gościem podcastu Billa Simmonsa, stwierdził: „Kanye jest jednym z najważniejszych muzycznych gości programu w ostatnich latach”.
Ponadtrzygodzinny show z okazji 40-lecia (!) programu odbył się w 2015 roku i zawierał występy Paula McCartneya, Miley Cyrus, Paula Simona i Kanye Westa. Nie licząc tego wykonania, raper był gościem muzycznym programu siedem razy, w trakcie których dostarczył widzom masę niezapomnianych wrażeń w 2010 roku wystąpił z legionem baletnic, w 2016 groził za kulisami, że nie wyjdzie na scenę… Jednak najlepiej zapamiętamy skecz z udziałem Westa, gdzie SNL wspólnie z raperem nabija się z przerywania innym gwiazdom na rozdaniach nagród.

Tekst: Bart Strowski

-->