Jasnosłyszenie – jakiej muzyki będziemy słuchać w 2015 roku?


Lusts
O ile z Wolf Alice sprawa jest prosta – bo pomimo zupełnie obiektywnych atutów po swojej stronie mają też bonus w postaci powracającej mody – to duet Lusts, czyli bracia Andy i James Stone nie mają nic poza… doskonałymi kawałkami. To wyrastający z tradycji post punka, schoegaze’u i ejtisowego gitarowego popu brytyjski rock, prowadzony intensywną motoryką, czasami uprzestrzenniony szybującymi klawiszami. Już zachwyciło się nimi „NME” i „Guardian”, ale wszyscy wiemy, że dziś to niewystarczająca rekomendacja, sprawdźcie więc ich sami! [Rafał Rejowski]


Michał Lewicki
Dotąd wydawał muzykę pod dwoma różnymi aliasami: jako Deam nagrywał taneczne garage’owe hity, jako Maed tworzył przepełniony miłością do jazzu instrumentalny hip-hop, samplując wszystko, co było w zasięgu jego ręki. Już w marcu do sprzedaży ma trafić jego debiutancki album, na którym Michał połączył wszystkie swoje fascynacje w idealnie skrojoną całość. Jeśli miałbym obstawiać, kto może być kolejnym polskim reprezentantem na RBMA i kto powinien wystąpić na wszystkich rodzimych festiwalach w lecie 2015, wskazałbym właśnie jego. [Kacper Peresada]


Mella Dee
Zaczynał jako połowa projektu Mista Men. Jednak od 2012 r. Brytyjczyk skupił się na solowej karierze, łącząc jungle, z garagem i techno w mocne bangerowych trackach. Jego styczniowy mixtape „Rhythm Nation” jest idealną basową mieszanką, która wzbudzi czyste szaleństwo. Jeśli Mella Dee utrzyma ten poziom produkcyjny, nie zdziwiłbym się, gdyby ze swoim świeżym spojrzeniem na grime stał się najważniejszą obok Mumdance’a twarzą nowej sceny. [Kacper Peresada]


Tobias Jesso Jr.
Pochodzący z Vancouver 29-latek wypłynął w zeszłym roku za sprawą swoich skromnych, skomponowanych wyłącznie na fortepian i głos utworów. Kanadyjczykowi daleko jednak do mdłych lalusiów pokroju Eda Sheerana. Dużo bliżsi są mu ekscentryczni balladziarze, tacy jak Daniel Johnston i Harry Nilsson. Siłę pozornie rachitycznych piosenek songwritera zweryfikuje jego debiutancki album „Goon”, który ukaże się pod koniec marca nakładem słynącej z lansowania talentów wytwórni True Panther Sounds. [Cyryl Rozwadowski]

Dodaj komentarz

-->