Finisaż wystawy: Sławomir Pawszak, “Martwa natura z szachownicą”

„Martwa natura z szachownicą” jest pierwszą wystawą Sławomira Pawszaka w galerii Pola Magnetyczne. Finisaż wystawy będziemy mogli zobaczyć w najbliższą sobotę 17.09.2022 w Warszawie wraz z oprowadzeniem w obecności artysty o godzinie 17:00.

Podczas wystawy będziemy mieli przyjemność podziwiać najnowsze obrazy Sławomira Pawszaka, który wychodzi z założenia , że w dobie rewolucji cyfrowej okno w ścianie zastąpione zostało oknem ekranu — komputera, tabletu czy smartfona. Artysta poszukuje odpowiedzi na pytania: Co się stało z przestrzenią iluzoryczną w dobie przestrzeni symulowanej i środowisk immersyjnych? Co z detalem w świetle ekranów dotykowych, które dają nam możliwość niemal całkowicie dowolnego powiększenia obrazków — a zatem co z relacją oka i ręki? Co z głębią, pierwszym planem, tłem wobec samej płaszczyzny ekranów? Wreszcie, co z linią horyzontu, kiedy się nad ekranami pochylamy? Kwestie analizy obrazu? Mogłoby się wydawać, że szereg zagadnień zostały już w historii malarstwa wyczerpane. A jednak mutatis mutandis martwa natura z szachownicą nabrała aktualności, czy raczej zaktualizowała się.

 

Warto zastanowić się także nad dzisiejszą ulotnością kiedy obrazy świata znikają z mediów społecznościowych po kilku sekundach? Co z widzialnym i niewidzialnym, kiedy za interfejsami graficznymi toczy się ciągła ekspansja linii kodów. Z pewnością zapytam o to Sławmira Pawszaka podczas wernisażu.

W obrazie złożonym z szachownicy i krat przypominających łazienkowe kafelki możemy podglądnąć tajemniczą intymną scenę. To erotyczna wiwisekcja czegoś, co rozpoznajemy i czego jeszcze nie znamy. Przestrzenie Pawszaka operują często złudzeniem, a wizualne elementy kodu łączą ze sobą różne porządki. O przestrzeniach warszawskiego artysty można by też powiedzieć, że są cienkie, naskórkowe. Na powierzchni obrazu farba roztarta została tuż pod i zaraz na rysunku kraty, zostawiając jakby ślad przejścia na siatce krzyżujących się linii — jak smuga palca pozostawiona na czarnym ekranie.  

Do opisania obrazów Pawszaka przydatna może być więc Duchampowska kategoria infra-cienkiego. Infra-cienkie jest np. ciepło, które człowiek zostawia na krześle, wstając. To efemeryczne zjawisko na granicy spostrzegania, niuans. Coś co spostrzegamy, ale co nie dociera do naszej świadomości – czytamy w informacji prasowej.

Zachęcamy do wzięcia udziału w wystawie, więcej informacji znajdziecie na wydarzeniu.

 

Zdjęcia: Materiały prasowe 

-->