Członek Wu-Tang Clan zaskarżył firmę wyprowadzającą psy. Poszło o nazwę i logo

źródło: Wikimedia

Tu nie ma mowy o przypadku. Według RZA, pochodząca z nowojorskiego Brooklynu firma o nazwie “Woof-Tang Clan”, której logiem jest symbol hip-hopowego kolektywu przerobiony na psią łapkę, naruszyła prawa autorskie. Mimo, że firma zajmująca się wyprowadzaniem psów raczej żartobliwie użyła, nie bójmy się tego powiedzieć, kultowego już symbolu Wu-Tang Clanu, raper nie ma litości. 

Szczególnie, że właściciel firmy i prywatnie fan rapu Marty Cuatchon ma dość specyficzne poczucie humoru. Na stronie internetowej można przeczytać, że pracownicy firmy są “uprzejmi i odpowiedzialni, o ile zgodzimy się z nimi, że najlepszą płytą w historii jest “Illmatic” Nasa”, a także kupić koszulki z psimi przeróbkami okładek hip-hopowych płyt – od De La Soul po zmarłego w 2004 roku członka Wu-Tang Clanu, Ol Dirty Bastarda. 

Ostatnie wydawnictwo Wu-Tang Clanu to wydany w październiku tego roku “The Saga Continues”. W 2015 roku nowojorski kolektyw wypuścił dwupłytowy album “Once Upon a Time in Shaolin”, który ukazał się tylko w jednym egzemplarzu, sprzedanym później za dwa miliony dolarów, co czyni go najdroższym albumem muzycznym w historii. Kupił go kontrowersyjny amerykański przedsiębiorca i producent farmaceutyków Martin Shkreli, który we wrześniu tego roku sprzedał go na eBayu za połowę wydanej wcześniej sumy.

ZOBACZ TEŻ: Producent lemoniady z Katowic nie może już używać nazwy John Lemon. Przegrał sprawę z Yoko Ono.

Dodaj komentarz

-->