Bob Dylan wypuszcza własną linię whisky. Nazwa na cześć znanego przeboju

Mogłoby się wydawać, że istniejący na muzycznej scenie od ponad pół wieku Bob Dylan ma już wszystko – statuetki Grammy, Złoty Glob, Oscara, Pulitzera, medal od Obamy, a nawet Nagrodę Nobla. Ale nie! Do tej pory nie miał jeszcze własnej linii whisky. Teraz jednak – cytując samego klasyka – things have changed. Sygnowany przez Dylana trunek, który jest wynikiem współpracy ze znanym producentem alkoholu Markiem Bushalą, nosi nazwę „Heaven’s Door”, na cześć jednej z najbardziej rozpoznawalnych (i coverowanych) piosenek artysty. Wiadomo.

W skład linii wchodzą trzy rodzaje whisky: żytnia, czyli tzw. straight rye, double barrel i kukurydziany Tennesse bourbon. Kolekcja, jak pieszczotliwie nazywają ją twórcy, powstała po to, aby „opowiadać pewną historię”. 

Jeżdżę po świecie od dekad i podczas moich podróży miałem okazję spróbować najlepszych whisky na świecie. Ta jest świetna – zdradził skromnie dziennikowi „New York Times” Dylan. 

Musimy trzymać go za słowo. 

Dodaj komentarz

-->