Znajomość Murraya i Harolda Ramisa jest dosyć specyficzna. Przez lata byli jednymi z najbliższych współpracowników w świecie filmu. Razem pracowali przy takich filmach jak #PogromcyDuchów #DzieńŚwistaka czy #Caddyshack.
Ale w pewnym momencie #BillMurray po prostu przestał się odzywać do Ramisa. Bez wytłumaczenia, bez kłótni, po prostu przestał odbierać telefony, a na przyjęciach nie podchodził uścisnąć mu dłoni. Mimo to aktor wczoraj prostymi słowami uhonorował pamięć o przyjacielu.
