Gang Albanii - Królowie Życia
Powiedzieć, że Popek jest najbarwniejszą postacią polskiego rapu, to nie powiedzieć nic. Samozwańczy Król Albanii przy okazji debiutu założonej w pośpiechu supergrupy jest najbliżej zrealizowania swojego potencjału, a to dlatego, że nie przestrzega żadnych zasad. „Królowie Życia” to zbiór 11 skeczy, w trakcie których Popek i Borixon, przy akompaniamencie swojskich EDM-owych bitów autorstwa Roberta M, napadają na banki, wciągają wagony narkotyków i prowadzą romantyczne dialogi z przedstawicielkami płci pięknej. Czytaj dalej…
Sokół / Hades / Sampler Orchestra „Różewicz – Interpretacje”
Sokół i Hades to ludzie słów, posługujący się mikrofonem kronikarze miejskiej rzeczywistości, których podejście do fachu najlepiej określa anglojęzyczny termin „streetwise”. Nie cwaniactwo – jak wprost tłumaczy się to pojęcie – charakteryzuje ich teksty, ale trudne do opisania połączenie spostrzegawczości i wrażliwości na różne odcienie szarości i gęstość betonu. Czytaj dalej…
Holly Herndon – Platform
Holly Herndon Młoda Amerykanka nie tylko z wyglądu przypomina laborantkę w ośrodku badawczym zajmującym się zaawansowaną inżynierią. Naukowe nastawienie do dźwięków manifestuje się także w jej muzyce – pełnej pociętych wokalnych sampli i strumieni syntetycznych dźwięków mieszance IDM-u, wokalnej awangardy spod znaku Laurie Anderson oraz eterycznego, gęstego popu charakterystycznego chociażby dla Björk. Czytaj dalej…
Hiatus Kaiyote „Choose Your Weapon”
Muzyka australijska to bardzo dziwne zjawisko. Tak samo egzotyczna jak całe Antypody. Hiatus Kaiyote, kolejna perełka z krainy kangurów, zdziwić może przede wszystkim wielbicieli soulu i funku, którzy odpalą tę płytę zachęceni tagami w jakimś internetowym wpisie. Czytaj dalej…
My Morning Jacket – „The Waterfall”
Czteroletni odpoczynek, jaki zafundował sobie kwartet z Kentucky, przyniósł znakomite rezultaty. „The Waterfall”, siódmy już album My Morning Jacket, mocno zamiesza w górnych rejonach muzycznych podsumowań 2015 r. Niespełna 50-minutowa płyta skrzy się od tak dobrze znanych emocji, wysmakowanych melodii i przemyślanych zmian stylistycznych, dzięki którym do „The Waterfall” chce się wracać zaraz po wybrzmieniu ostatniej nuty. Czytaj dalej…

