No nareszcie! Jest! Pierwsza kawiarnia Starbucksa w Polsce! Oczywiście, jeśli nas dobrze znacie, wiecie już, że nasza euforia jest troszkę przesadzona. Czy warto było czekać? Chyba nie. To dobra kawiarnia, nie zaprzeczamy, ale na polskim rynku istnieje już kilka innych sieciówek. Starbucks właściwie nie wnosi wiele nowego – ceny, produkty i ich jakość są takie same jak u konkurencji. Ok, może jest bardziej amerykańsko. Jak na razie marudzę, ale – żeby było jasne – lubię Starbucksa. Ale tego amerykańskiego. Na Nowym Świecie moje ulubione frappuccino nie smakowało tak jak kiedyś – nigdy wcześniej nie piłem tak wodnistej wersji ulubionego napoju. Ani słodko, ani pysznie. Zawalone frappuccino to oczywiście nie koniec świata. Ciasta, w tym trzy odmiany cheesecake’a i ogromniaste cookie czekoladowe, prezentują się całkiem dobrze. Podobnie z obsługą, przepraszam, z partnerami, bo tak korporacja nazywa pracowników sieci. Pomimo porządnej konkurencji Starbucks na pewno przetrwa. W końcu, ze wszystkich kubków świata, biały papierowy kubek z zielonym logo wciąż jest najbardziej pożądany. Może kiedyś dowiemy się dlaczego… [Mladen Petrov]
Starbucks Nowy Świat
Warszawa
