Prawnicy dowodzonego przez Thoma Yorke’a zespołu nie mają litości – według nich zamykająca ostatni album Lany Del Rey piosenka “Get Free” jest łudząco podobna do przeboju Radiohead z 1993 roku, czyli “Creep”. Artystka, która potwierdziła już na Twitterze, że dostała pozew o naruszenie praw autorskich, zaprzecza, że inspirowała się “Creep”. Przyznała jednak, że chciała iść na ugodę, oferując 40 procent praw autorskich do utworu, na co nie zgodzili się “bezwzględni” prawnicy Radiohead, żądając 100 procent. “Spotkamy się w sądzie” – napisała amerykańska wokalistka.
It’s true about the lawsuit. Although I know my song wasn’t inspired by Creep, Radiohead feel it was and want 100% of the publishing – I offered up to 40 over the last few months but they will only accept 100. Their lawyers have been relentless, so we will deal with it in court.
— Lana Del Rey (@LanaDelRey) January 7, 2018
Co zabawne, “Creep”, który ukazał się na pierwszej płycie Radiohead, “Pablo Honey” i przyczynił do ich międzynarodowego sukcesu, ma ciekawą historię. Wkrótce po wydaniu albumu do zespołu (i do sądu) zgłosili się członkowie The Hollies, Mike Hazlewood i Albert Hammond (ojciec Alberta Hammonda Jr. z The Strokes), którym melodia “Creep” bardzo przypominała ich piosenkę, “The Air That I Breathe” z 1972 roku. Według Hammonda “Radiohead od razu przyznali, że ukradli utwór, ale z racji tego, że byli szczerzy, nie zażądaliśmy całości praw autorskich”. I faktycznie – dziś obaj panowie wraz z Radiohead widnieją jako autorzy muzyki do Creep.
A jak to jest w przypadku Lany Del Rey? Czy Hammond i Hazlewood także powinni zawalczyć o prawa autorskie do jej utworu? Sami zadecydujcie:
Tu “Creep” Radiohead:
A tu The Hollies:

