Na dworze coraz cieplej. Idzie lato! Z tej okazji przestajemy słuchać smutnej muzyki i włączamy pozytywne kawałki Pauli & Karola. Folk-pop płynie przez kable słuchawek, a my płyniemy z muzykami przez miasto i pytamy ich o inspiracje, plany na przyszłość i ulubione miejsca w Warszawie.
Opowiedzcie o początkach. Jak doszło do spotkania Waszej dwójki?
Karol: Poznaliśmy się na Chłodnej 25, chyba z 10 lat temu. Z grupą przyjaciół organizowałem tam pokaz filmów dotyczących świadomej konsumpcji. Mieliśmy wspólnych znajomych i podobne zainteresowania. Przez jakiś czas działaliśmy razem, organizując różne wydarzenia związane z ekologią i sprawiedliwym handlem. Widywaliśmy się też na imprezach i pewnego dnia ustawiliśmy się na wspólne muzykowanie. No i jakoś tak nam zostało.
Jak wyglądały Wasze pierwsze koncerty?
Paula: Ponieważ graliśmy na akustycznych instrumentach to postanowiliśmy, że będziemy grać wszędzie! Wychodziliśmy na próby do parku, przed dom. Graliśmy u przyjaciół w ogródkach. Nasz pierwszy “oficjalny” koncert odbył się przed Planem B na schodkach, przed klubem. Pamiętam, że przy tym koncercie, pierwszy raz w życiu śpiewałam swoje własne kompozycje przed publiką. Potem coraz częściej ktoś nas zapraszał na koncert, który trzeba było normalnie nagłośnić. To wtedy dołączył do nas Igor Nikiforow który nam pomógł się przystosować do bardziej profesjonalnych warunków. Co ciekawe Igor po kilku latach przerwy teraz wrócił do nas i wyprodukował naszą najnowszą płytę!
Spodziewaliście się takiego zainteresowania i sukcesu?
Karol: Chyba za dużo o tym nie myśleliśmy. Na pewno zainteresowanie naszych przyjaciół i sporej liczby osób w Warszawie sprawiło, że czuliśmy się szybko bardzo docenieni. Granie razem sprawiało nam ogromna przyjemność i mieliśmy masę energii. Graliśmy wszędzie gdzie nas ktoś zaprosił, często za darmo. Jeśli chodzi o sukces to bardzo ciężko to zmierzyć. Sukcesem jest na pewno to, że odwiedziliśmy z zespołem takie miejsca jak Islandia, Kanada, Teksas, Francja i że zagraliśmy trasy po Ukrainie i gramy regularne trasy po Niemczech.
Na Waszą czwartą płytę trzeba było czekać ponad trzy lata. Przy okazji tej premiery dość często mówicie, że wzięła się z rozczarowań, czy nawet kryzysu. Jak go przezwyciężyliście? Co jest Waszym azylem?
Paula: Od 4 lat mieszkam w Hamburgu i wykładam na Uniwersytecie. Dzielę więc czas między praca naukową a pracą muzyka. Kocham jedno i drugie ale muszą włączać niezwykle intensywny tryb pracy i przemieszczania się żeby jedno i drugie było na wysokim poziomie.
Karol: Mieliśmy też sporo zamieszania w składzie. Szymon i Christoph, którzy grali z nami kilka lat, odeszli i właśnie nagrali drugą płytę ze swoim zespołem Eric Shoves Them in his Pocket. Krzysztof Pożarowski na jakiś czas też zawiesił działalność muzyczną choć na szczęście teraz wrócił. Staszek Wróbel, który jest z nami od samego początku grając na perkusji, przeskoczył na gitarę basową. Z nieba spadł nam wcześniej wspomniany Igor który gra na bębnach i wziął na siebie zadanie poukładania tego wszystkiego.
Jaka jest Wasza recepta na świeżość? Skąd czerpiecie inspiracje?
Karol: To dziwne ale nadal mamy ogromną przyjemność z muzykowania. To tak jakbyśmy nie mogli uwierzyć, że jeszcze to robimy i tak fajne osoby nadal z nami chcą grać i występować. Czujemy, że mamy duże szczęście że tak jest.
Paula: To, że robię jednocześnie dwie tak ciekawe rzeczy (socjologia i muzyka) jest dla mnie bardzo inspirujące. To niesamowite jak te światy się przenikają i ile ja sama na tym korzystam.
Czego ostatnio słuchaliście? Jaka płyta najbardziej zapadła Wam w pamięć?
Paula: Paul McCartney “McCartney”
Karol: Chance The Rapper “Acid Rap”
Wasza nowa płyta (a także pierwszy singiel) nosi tytuł Our Town. Czym jest i jakie jest to “Wasze miasto”?
Paula: To miejsce które kochasz ale miejsce silnych frustracji. Napięć społecznych i lęków. To jeśli chodzi o tytułową piosenkę. Jeśli chodzi o album to “Our Town” jest bardziej wszystkimi miejscami, które znamy, odwiedzamy i w których czujemy się jak w domu.
Karol: To też nasza grupa przyjaciół i nasze rodziny. Społeczność która nas otacza, którą z jednej strony dobrze znamy, a z drugiej strony ciągle staramy się lepiej zrozumieć.
Macie swoje ulubione miejscówki w Warszawie?
Paula: Rozmawiamy sobie teraz w Łazienkach – tu jest pięknie. Warszawa ma tyle wspaniałych miejsc, dużo zieleni. Mam swoich najbliższych przyjaciół w Warszawie więc lubię te miejsce gdzie mogę się z nimi spotkać. Uwielbiam ulice Chmielną i Żoliborz, czyli miejsca w których kiedyś mieszkałam.
Karol: Też lubię Łazienki bo tu biegamy (mało imponujące dystanse) z moim ojcem. Poza tym bardzo standardowo: Plac Zbawiciela, Klub Komediowy, Bar Studio, Resort na Teatralnym, Świetlica na Marszałkowskiej.
Jakie macie muzyczne plany na najbliższe miesiące?
Karol: Oczywiście słuchamy naszej nowej płyty! Ale tak na serio to jesteśmy z niej bardzo dumni więc zachęcamy. W piątek, 26 maja pierwszy koncert z premierowymi piosenkami, na Placu Defilad, otwarty dla wszystkich, a przy okazji 4. urodziny Baru Studio.
Paula: A jeśli chodzi o koncerty to trasę po Polsce i Niemczech szykujemy na jesień. Zapraszamy bardzo serdecznie!
Koncert premierowy 26 maja 2017
+ after party z Double Trouble
g. 20:00
wstęp wolny
PLAC DEFILAD

