„Za każdą słodką dziewczyną na Instagramie jest taki gość jak ja”, mówi Jeff i po chwili z miną anonimowego alkoholika wyznaje „I’m an Instagram husband”. Ofiar smartphonów jest jednak więcej.
Po chwili na ekranie pojawia się Nate, który otwarcie przyznaje, że przez większość czasu czuje się jak „ludzki selfie stick” i Troy, który żali się, że „kiedyś jedzenie jedliśmy, teraz już tylko je fotogarfujemy”. Filmik „Instagram Husband”, który w nieco prześmiewczy sposób pokazuje drugą stronę selfie obsesji, momentalnie zrobił furorę w sieci.
Instagramowi mężowie doczekali się nawet swojej strony, gdzie można postawić diagnozę, poszukać wsparcia i opowiedzieć swoją historię. Jak Matt, który nie pamięta, kiedy wypił ze swoją dziewczyną drinka, zanim zdążyły się rozpuścić kostki lodu. „Skarbie! Pokażmy wszystkim jak świetnie się bawimy” to zdanie, które słyszą codziennie. I to ono sprawiło, że postanowili przerwać milczenie.
Od tej pory każde zdjęcie, przy którym została nadwerężona cierpliwość, miłość i zdrowy rozsądek, ma być oznaczone #instagramhusband. Panowie idą na wojnę! Drżyjcie ślicznotki.
Pomocy szukaj na www.instagramhusband.com

