Nie tak dawno pisaliśmy o przedziwnych deserowych hybrydach – mrożonych tajskich rulonikach w taco, deserach lodowych w gofrach, donutach z pyłem jednorożca… Zasada twórców jest prosta. Im bardziej kolorowo i słodko – tym lepiej. Lokale prześcigają się w pomysłach, by przyciągnąć spragnionych idealnie fotogenicznego dania. Żeby Instagramowe konto było idealnie zrównoważone, obok zdjęcia z siłowni i teatru oraz obrazka kwiatka z awokado, warto wrzucić kolorową fotkę nowego hitu – kolorowych lodów w pączkach. A potem tego pączka zjeść i wyjść pobiegać, żeby insta story nie było przypadkiem za bardzo przesłodzone.
Deser nosi nazwę Halos i na razie dostępny jest jedynie w kawiarniach w Los Angeles i – mimo że pączki z pewnością znalazłyby swoich amatorów w Polsce – jesteśmy pewni, że tak zostanie. Nad morzem dzieciaki nadal najbardziej lubią klasyczne lody-świderki, pączki z marmoladą po złoty pięćdziesiąt i gofry z bitą śmietaną, a starsi sceptycznie podchodzą do czegoś, co nadziane jest lodem w kolorze środka do czyszczenia toalety.

