Spójrzcie na dwa powyższe emoji przedstawiające cheeseburgera. Oczywiście, są trochę inaczej zaprojektowane (w końcu to górne stworzyło Apple, a dolne Google), ale to, co je naprawdę różni, to sprawa bardzo subtelna. Jak się jednak okazuje, nad wyraz istotna.
Problemem, który wytknęli internauci firmie Google jest umiejscowienie na wirtualnym burgerze sera. To nie żart – według niech powinien znajdować się nie pod, ale na kotlecie, aby “mógł się na niego stopić”. Szybko zauważono też, że Google jest jedyną firmą, która w ten sposób przestawia cheeseburgery. Wystarczy wejść na Emojipedię i zobaczyć wizualizacje Microsoftu, Samsunga, Facebooka, Mozilli, HTC czy LG.
Choć cała sytuacja zakrawa o absurd, firma Google postanowiła odpowiedzieć na krytykę. Zażalenie skomentował nie kto inny, ale sam prezes firmy Google, Sundar Pichai, który obiecał przyjrzeć się sprawie natychmiast i “rzucić wszystko, co jest zaplanowane na poniedziałek”.
Will drop everything else we are doing and address on Monday:) if folks can agree on the correct way to do this! https://t.co/dXRuZnX1Ag
— Sundar Pichai (@sundarpichai) October 29, 2017
Czekamy na komentarze innych firm, bo jak się okazuje, ser to nie jedyny problem, z którym borykają się internetowi badacze emoji. Do tablicy został wywołany też Samsung za “dziwne umiejscowienie listka sałaty” oraz – już po nazwisku – zarządzający facebookowym Messengerem David Marcus za oszczędzanie na sezamie.
@Facebook knows how. But team, we need to talk to @davidmarcus about being so stingy with the sesame. pic.twitter.com/Zu0VKVkV7u
— Kaspar Klippgen (@KasparKlippgen) October 29, 2017

