Nowe miejsce: Warsaw Potato

Warszawa ul. Nowy Świat 53

Ostatni Samurai w Warsaw Potato

No i mamy wreszcie tapas w prawdziwie polskim wydaniu. Ziemniak to nasza narodowa specjalność, ale w Warsaw Potato możemy zamówić go nie tylko w bardziej tradycyjnej wersji z masłem i serem, ale chociażby w skandynawskiej z cebulą, śledziem, ogórkiem kiszonym i jogurtem greckim. Jest też ziemniak z łososiem, koktajlem krewetkowym, twarogiem, tuńczykiem. O wdzięcznych nazwach: Sherlock Holmes, Pirat Jack, Ostatni Samurai, Gzik Bzik. Słowem – do wyboru, do koloru. A trzeba też przyznać, że do koloru ziemniaka dobrany jest talerz. Ekologiczny, otrębowy, w odcieniach brązu idealnie pasuje do naszego bohatera. I co najciekawsze – można go zjeść!

Wchodzę do Warsaw Potato, przeglądam menu i zastanawiam się, czy jeden ziemniak zaspokoi głód. Pan Piekarz w czarnym fartuchu opowiada, że większość gości ma podobny dylemat. Porcja w postaci zaledwie jednego ziemniaka początkowo budzi wątpliwości, ale ostatecznie każdy wychodzi najedzony, podobno. W końcu to nie byle jaki ziemniak, waży aż 400 g. Ile za niego zapłacimy? Ceny w Warsaw Potato wahają się od 10 do 23 zł. O ile kilkanaście złotych za takie danie jest ceną przyzwoitą, to ponad 20 wydaje się zbyt wygórowaną.

Warsaw Potato działa od niedawna (połowa lipca), ale już zgromadził rzeszę fanów, o czym przekonałam się osobiście. Wrześniowy poniedziałek zaskoczył piekarzy ziemniaków – liczba klientów przerosła kalkulacje, przez co czas oczekiwania z kilku minut wydłużył się aż do trzydziestu. Za to mnie zaskoczyła obsługa i to bardzo pozytywnie. Kelner podszedł, przeprosił, że pieczenie potrwa dłużej, po czym zaproponował napój na koszt firmy. Po dość długim oczekiwaniu wreszcie dostałam swojego Greka Zorbę z tzatzikami (12 zł). Porcja, choć pozornie mała, okazała się rzeczywiście sycąca. Muszę pochwalić smak samego ziemniaka. Nie wiem, czy to siła perswazji i wpływ wytłuszczonej w menu informacji, że wypiekany jest on w renomowanym piecu King Edward, ale smakował bardzo dobrze, nawet bez farszu. A jak już chwalę, to warto wspomnieć, że ekipa Warsaw Potato wyznaje zasadę klient nasz pan. Pod koniec sierpnia na facebookowej stronie WP pojawiło się pytanie o wegańskie dania, a kilka dni później oficjalna informacja, że jest w przygotowaniu. Jak widać każdy może tworzyć menu tej knajpy. O ile ceny nie podskoczą, październikowy Nowy Świat, pękający w szwach od liczby studentów, może być jeszcze bardziej obiecującym sezonem niż wakacje. Obyśmy tylko nie musieli zbyt długo czekać na naszego Ostatniego Samuraia i jego kolegów z ławki.

Warsaw Potato
ul. Nowy Świat 53
pon. – czw.: 11:00- 21:00
piąt. – sob.: 11:00- 23:00
niedz: 12:00- 23:00
tel. 796 066 064

Dodaj komentarz

-->