Co może zwiększyć naszą produktywność w pracy? Nauka mówi jasno: komplementy i pizza

źródło: Pexels

O wyższości pizzy nad innymi metodami zachęcania do pracy rozpisał się w swojej najnowszej książce “Nagroda: ukryta logika, która kształtuje naszą motywację” psycholog Dan Ariely. Przeprowadził on badania, w których udział wzięli pracownicy izraelskiej firmy produkującej komputerowe mikrochipy. Otrzymywali oni na początku tygodnia wiadomości, w których za wypełnienie codziennych celów obiecywano im w piątek jedną z trzech rzeczy: pizzę, nagrodę pieniężną (w wysokości ok. 100 zł), albo pochwałę od szefa w formie SMS-a. Istniała też grupa kontrolna, która, jak łatwo się domyślić, nie dostawała żadnych wiadomości.

Okazało się, że w porównaniu z grupą kontrolną, produktywność osób, którym obiecano pizzę wzrosła i to o 6,7 procenta. Co ciekawe, na drugim miejscu z niewiele gorszym wynikiem (o 6,6 procent) znaleźli się fani pochwał i komplementów od przełożonych. Ci natomiast, którym obiecano bonus finansowy także bardziej się starali, ale zaledwie o 4,9 procent. Głównie zresztą w pierwszych dniach – później ich zapał słabł, spadając pod koniec tygodnia poniżej średniej. 

Ostatecznie o ułamek procenta wygrały komplementy, ale Ariely jest przekonany, że gdyby odrobinę zmodyfikować sposób nagradzania pracowników i zamiast do biura, dostarczać pizzę do ich domów, czyniąc ich bohaterami w oczach domowników, wynik mógłby być zupełnie inny. Tak czy owak – pizza (jak zawsze) górą. 

Dodaj komentarz

-->