Dajemy sobie czas – NOHONO – NOWE BRZMIENIE X LEVI’S

nohono my name is new kayax

Prezentujemy kolejną odsłonę projektu Nowe Brzmienie x Levi’s

Razem z marką Levi’s, która aktywnie włącza się w promowanie oryginalnych głosów na muzycznej scenie doceniając ich odwagę i determinację w kreowaniu nowego brzmienia, przedstawiamy najciekawszych artystów projektu My Name Is New, pionierskiej inicjatywy wytwórni płytowej Kayax, która stworzyła swoisty inkubator dla debiutujących muzyków.

Cyklicznie przedstawiamy wam najbardziej interesujące głosy młodej sceny. Bądźcie czujni. Idzie nowe! Przed wami: NOHONO.

nohono wywiad

NOHONO to poznańska elektroniczna grupa artystyczna założona na początku 2015 roku. Jej skład tworzą osobowości o bardzo zróżnicowanej przeszłości artystycznej, łączące ze sobą wiele dziedzin sztuki. Główną ideą projektu jest łączenie doświadczeń i umiejętności poszczególnych członków zespołu w celu zapewnienia kompaktowego, nastrojowego doświadczenia audiowizualnego.

NOHONO na scenie to mieszanka żywiołowej elektroniki, żywych instrumentów, hipnotyzującego wokalu oraz wizualizacji tworzonych w oparciu o technologię 3D mappingu. Wszystkie te elementy tworzone na żywo podczas występu sprawiają, że dźwięk i światło przestają być osobnymi elementami, łącząc się w spójną całość.

Jak byście opisali waszą muzykę w trzech słowach?

Blask, moc, wolność

Najfajniejsza sytuacja związana z muzyką, jaka się wam przydarzyła?

Zdecydowanie współpraca z gwiazdą lat osiemdziesiątych (nie możemy jeszcze powiedzieć kto to!), dzięki której mogliśmy połączyć dobrze znane nam brzmienia z elementami zupełnie obcymi. Kompozycja co prawda w całości była nasza i mogliśmy zrobić wszystko tak, jak to robimy zazwyczaj, ale po części przez szacunek dla osoby, z którą pracowaliśmy, a po części z ciekawości, dołożyliśmy do niej brzmienia bardziej znajome fanom właśnie tego artysty. Wyszło z coś naprawdę fajnego – zderzenie dwóch zupełnie różnych pokoleń i podejść do muzyki. Wkrótce sami będziecie się mogli przekonać. Przy okazji okazało się również, że pracowaliśmy z najmilszą osobą pod słońcem.wywiad aktivist nohono

Co jest dzisiaj największym wyzwaniem dla młodych muzyków?

Wydaje nam się, że najtrudniejsze jest znalezienie swojego miejsca pośród dużej ilości naprawdę dobrej muzyki. MNIN to najlepszy przykład tego, jak wielu mamy aktualnie zdolnych, młodych twórców. Wykreowanie własnego, niepodrabialnego stylu i wyróżnienie się spośród innych – oto jest wyzwanie. W NOHONO staramy się jednak nie myśleć o tym więcej niż to potrzebne, żeby nie wpaść z kolei w pułapkę kreacji, która odbiera autentyczność. Staramy się, żeby nasza muzyka wychodziła z nas spontanicznie, dlatego pomysły pojawiają się u nas błyskawicznie.

W jakim momencie rozwoju waszej kariery jesteście?

Nagrywamy debiutancki album. Materiał jest w dużej mierze gotowy i wreszcie jest taki, jaki czujemy, że powinien być, dlatego wydaje nam się, że będzie to dla nas duży krok do przodu. Jednocześnie nie czujemy presji, żeby wypuszczać coś, co nie jest skończone w stu procentach i dajemy sobie czas na to, aby wszystko było dopięte na ostatni guzik. Nie tylko pod względem muzycznym, ale także promocyjnym. Jeśli czegoś się przez kilka ostatnich lat nauczyliśmy, to zdecydowanie tego, że spontaniczne, nieprzemyślane działania kompletnie mijają się z celem.

foto: Wojtek Koziara

stylizacja: Michał Koszek | represented by @van_dorsen_artists

makijaż / włosy : Martyna Nowak-Sadowska

Produkcja: Ewa Dziduch, Sylwia Kawalerowicz

-->