Is this the real life? Is this just fantasy? Przecież ta piosenka była skazana na niepowodzenie – trwa prawie 6 minut, zawiera operowe pasaże, śpiewa się w niej o Galileo… A jednak „Bohemian Rhapsody”, hymn zespołu Queen, właśnie został najczęściej odtwarzanym w serwisach streamingowych utworem, który powstał w XX wieku. Jak podaje wytwórnia Universal Music Group, przeżywające obecnie drugą młodość – za sprawą filmu pod tym samym tytułem – singiel i teledysk (uważany za pierwszy w historii promocyjny klip muzyczny) przekroczyły w tym tygodniu 1.6 miliarda łącznych odtworzeń! Piosenka wyprzedziła zatem hity takie jak „Smells Like Teen Spirit” Nirvany i „Sweet Child O’Mine” Guns N’ Roses, zyskując tym samym jeszcze jeden tytuł, a mianowicie najczęściej streamowanego utworu rockowego w historii.
Końcówkę 2018 roku muzycy Queen zdecydowanie mogą uznać za udaną. Kolejny rekord pobił film „Bohemian Rhapsody”, który w ciągu zaledwie 5 tygodni od premiery zarobił ponad 600 mln dolarów i został najbardziej dochodową ekranową muzyczną biografią wszechczasów, natomiast grający Freddie’go Mercury Rami Malek otrzymał niedawno nominację do Złotego Globu i najprawdopodobniej będzie się liczył również w wyścigu o Oscara. Na fali tych sukcesów zespół planuje wielką trasę koncertową z wokalistą Adamem Lambertem, który nadspodziewanie dobrze radzi sobie w roli następcy Mercury’ego. Show must go on.
Tekst: Anna Chojnacka

