Nie wiem co dokładnie o tym sądzić. “San Andreas” to nowy filmy, w którym światem wstrzasają katastrofy, a jeden amerykański aktor może nas wszystkich uratować. “Superman” to wersja z 1978 roku i ktoś postanowił pozbyć się The Rocka z ulepszonej wersji trailer “SA” i zastąpić go Christopherem Reevem.
I… czy ktoś mógłby się skusić i nakręcić pełnometrażową wersję?

