Steven Soderbergh ma wiele zainteresowań. Jest reżyserem, scenarzystą, montażystą, producentem i pisarzem, żeby tylko wymienić kilka z jego zajęć. Można by pomyśleć, że ktoś taki jak on nie ma za dużo czasu na eksperymenty, ale nie. Facet lubi wracać zarówno do swoich filmów, jak i produkcji kolegów po fachu. Nakręcił swoją wersję „Psychozy” Hitchcoka, zrobił nowy montaż własnego filmu „Kafka” z 1991 roku tak, aby był „jeszcze bardziej hardcorowym, artystycznym filmem”, a ostatnio zabrał się za „Poszukiwaczy zaginionej Arki” Spielberga. Biedny Indiana Jones…bez kolorów i oryginalnego dźwięku nie prezentuje się tak okazale. Celem tego zabiegu miało być ułatwienie widzom „skupienia się wyłącznie na inscenizacji, na kompozycji kadrów, ruchu kamery i sposobie montowania scen.” Efekt możecie sami ocenić na blogu Soderbergha – tutaj.
Czarno-biały Indiana Jones

