Flume tworzy dźwięk

Flume dobrze dogaduje się z różnymi muzykami. Znamy go ze owocnej współpracy z Chetem Fakerem, w efekcie której powstała epka „Lockjaw” oraz kawałek „Left Alone”, który Flume umieścił na swojej debiutanckiej płycie wydanej w 2012 roku. Równie dobrze jak w pracy zespołowej, Flume sprawdza się solo. Cieszy nas zatem wiadomość, że Australijczyk wrócił ostatnio do studia i przygotowuje kolejny album. Czego możemy się spodziewać? W Wywiadzie z triple j Flume zdradza, że inspirują go efekty specjalne wykorzystywane w hollywoodzkich produkcjach i kreskówkach. Dźwięki takie jak grzechotanie kostek lodu w szklance, czy upuszczanie słoika z miodem na dywan, które nie jest w stanie wytworzyć żadnen instrument. Jeżeli jesteście ciekawi gdzie zaprowadzi Flume ta „inżynieria dźwięku”, na konkretne informacje będziecie musieli trochę poczekać. Nie wiadomo na razie kiedy wyjdzie album ani z kim tym razem Flume nawiąże współpracę. Ale coś mi się wydaje, że warto będzie czekać…

 

Dodaj komentarz

-->