Czy warto wierzyć szyldowi?

Warszawa ul. Świętokrzyska 30

Po wysypie burgerowych knajp przyszedł czas na lodziarnie. Upalne lato w pełni, więc chętnych na ochłodzenie nie brakuje. W odpowiedzi na tę potrzebę przychodzi nowe miejsce, ulokowane w samym centrum,  które zaledwie miesiąc po otwarciu dostało nagrodę od „Gazety Stołecznej” dla najlepszej lodziarni w stolicy. Czy rzeczywiście skosztujemy tam pysznych, prawdziwych lodów? Sprawdzam.

Zlokalizowanie numeru 30 na ulicy Świętokrzyskiej przysporzyło nieco trudności, jak się później okazało, nie tylko mnie. Narzekała na to pewna pani siedząca przed lokalem, której smak lodów wynagrodził błądzenie po ulicy. Warto było- mówiła.

W końcu i mnie się udało, widzę szyld Lody Prawdziwe i kilka kolorowych krzesełek w małym ogródku. Na dobrą sprawę, obok lokalu można by przejść całkiem obojętnie, bo sam budynek niespecjalnie rzuca się w oczy. Uwagę przykuwają za to ludzie, którzy cały czas kręcą się wokół tego miejsca. Wchodzę do środka i staję w małej kolejce, która na szczęście przesuwa się do przodu żwawym tempem. Rozglądam się dookoła, wnętrze jak wnętrze- nic specjalnego, jest za to najzwyczajniej w świecie schludnie. Lokal nie za duży, ale w zupełności wystarczający dla obecnych klientów. Naprzeciwko wejścia stoi lodówka, a w niej metalowe bańki z lodami. Mucha nie siada i na szczęście, póki bańki są zamykane, nie siądzie. Jeśli chodzi o menu, to tradycyjnie zostało napisane kolorową kredą. Co i w jakim przedziale cenowym w nim znajdziemy? Gałka lodów kosztuje 3,50 zł, a tuż obok ceny producenci zapewniają nas, że wszystko pochodzi tylko i wyłącznie z własnej produkcji i naturalnych składników. Czy to prawda, pewnie się nie dowiemy, możemy za to ocenić ich smak i na jego podstawie snuć przypuszczenia.

Lody Prawdziwe oferują nam codziennie inne smaki lodów i sorbetów. 9 rożnych rodzajów i zawsze inny smak dnia. Wybór rzeczywiście nie jest przesadnie duży, ale ja jako osoba wiecznie niezdecydowana, ucieszyłam się. Łatwiej wybierać spośród 10 smaków, niż ponad 20, których większość to zbyt wymyślne nazwy. Tu jest tradycyjnie, w dniu, w którym byłam na klientów czekała  śmietanka, czekolada, kiwi, kawa, bakalia, straciatella, jogurt z wiśnią. Założyciele lodziarni przekonują, że nie znajdziemy tu ani gumy balonowej, ani lodów smerfowych, bo takich smaków, jakby się nie starali, nie da się odtworzyć w sposób naturalny. Jest tez gratka dla osób restrykcyjnie przestrzegających diety bezglutenowej- dopłacając 2 złote, mogą otrzymać loda w specjalnym wafelku.

Czas przejść do sedna, czyli do wrażeń smakowych. Zdecydowanie nie zawiodłam się, Jest naprawdę smacznie i domowo, a to najważniejsze. Skoro smak lodów przypomina te domowe, to chyba w tym przypadku warto wierzyć szyldowi.

 

https://www.facebook.com/LodyPrawdziwe?fref=ts

 

Godziny otwarcia:

Pon – Niedz.: 11:00 – 21:00

Dodaj komentarz

-->