Czy lubicie korzystać z bibliotek? Okazuje się, że jedna z najfajniejszych usług świata może przynieść nie tylko korzyści edukacyjne, ale także ekonomiczne! A przy tym odrobinę kontrowersji…
Wszystko zaczęło się od zdjęcia „paragonu”, które na reddicie zamieścił jeden z internautów. Wyliczenie przygotowane zostało przez Wichita Public Library. Jak się okazało, placówka ta prowadzi zestawienie oszczędności, których dokonują użytkownicy, którzy zamiast kupować konkretne książki, pożyczają je z biblioteki. Użytkownik, który zamieścił „paragon”, wraz z rodziną (w sumie 6 osób) zaoszczędził w ciągu roku dokładnie 7078.76 dolarów amerykańskich.
Just noticed that my library keeps track of how much you save by not buying books and borrowing instead from r/mildlyinteresting
Publikacja zdjęcia wywołała jednak sporo kontrowersji. Wielu komentujących zastanawia się, ile pieniędzy tracą w ten sposób twórcy. Inni z kolei twierdzą, że sama dyskusja jest znakiem tego, że pomimo spadku czytelnictwa biblioteki są wciąż potrzebne.
I don’t mind being that really horrible person that supports authors by buying their books.
— This is (@RauliuxRaulix) August 11, 2019
Public library still has an important societal role — it ensures free access of information and it's driven by public interest and not revenues
— Jane Manchun Wong (@wongmjane) August 12, 2019
A Wy też „oszczędzacie” na bibliotekach?

