Netflix zrobi wszystko dla filmowych nagród. Będą kupować kina?

Choć Netflix oprócz seriali produkuje film za filmem i w tym roku planuje wypuścić aż 80 oryginalnych pełnometrażowych produkcji, platforma streamingowa dalej nie jest szanowana przez “poważnych” filmowców, zarówno w Hollywood, jak i w Europie. Przykładem jest nadciągający wielkimi krokami festiwal w Cannes, który specjalnie zmienił regulamin tak, aby w konkursie głównym mogły startować jedynie filmy prezentowane wcześniej w kinach. W związku z tym, a także zeszłorocznymi kontrowersjami wokół filmów “Okja” i “Opowieści o rodzinie Meyerowitz”, Netflix postanowił w Cannes nie pokazywać swoich filmów w ogóle, także poza rywalizacją o Złotą Palmę. 

Ten kto jednak myśli, że Netflixowi nie zależy na wyróżnieniach i złotych statuetkach, grubo się myli. Wojna trwa i jak donosi “Los Angeles Times“, firma chcąc zyskać na wiarygodności poważnie zastanawia się nad kupnem kin w Los Angeles i Nowym Jorku. Na razie celują tym ruchem głównie Oscary. Amerykańska Akademia nie jest aż tak restrykcyjna jak dyrekcja festiwalu Cannes (o czym świadczą tegoroczne nominacje dla netfliksowego “Mudbound” i Oscar dla dokumentu “Ikar”), Netflix ma jednak nadzieje, że taki ruch spowoduje większe zainteresowanie głosujących ich produkcjami. Czy kolejnym ruchem będzie kupowanie kin w Europie i wprowadzanie tam filmów na swoich własnych zasadach? 

 

ZOBACZ TEŻ: Oglądają w pracy, w samolocie i w publicznej toalecie. Netflix podzielił się nowymi statystykami

Dodaj komentarz

-->