Większość niedokończonych nagrań i demówek Amy Winehouse po jej śmierci w 2011 roku została zupełnie świadomie zniszczona przez wytwórnię. Powód był prozaiczny – nie ma Amy bez Amy, a więc żadne pośmiertne albumy czy kompilacje po prostu nie wchodziły w grę. Właśnie wypłynęło jednak nagranie, które zostało stworzone, gdy artystka miała zaledwie 17 lat i nie miała jeszcze kontraktu z Island Records.
Piosenkę “My Own Way” ujawnił Gil Cang, producent i kompozytor z londyńskiego Camden. Napisał ją dla Amy wspólnie z Jamesem McMillanem w 2001 roku, kiedy próbowali zwrócić uwagę wytwórni płytowych na niezwykły talent nastolatki. Natknął się na nią zaledwie tydzień temu w swoich archiwach i postanowił podzielić się ze światem.
“Pisaliśmy sporo popowych piosenek i promowaliśmy mnóstwo różnych artystów, zazwyczaj kiepskich. To był straszny czas dla świata muzyki pop – mnóstwo beznadziejnych girlsbandów i boysbandów, a my byliśmy zobowiązani, żeby dla każdego coś wymyślić. Wtedy właśnie przyszła Amy, otworzyła usta i po prostu nas powaliło” – opowiedział Cang w lokalnej gazecie Camden New Journal.
Cang wspomina także, że Winehouse przyszła do studia “w jeansach, które miały na tyłku wielki, wykonany czarnym markerem napis “Sinatra jest Bogiem”, a całą piosenkę nagrała kompletnie bezbłędnie w zaledwie trzech podejściach. Posłuchajcie tej osadzonej mocno w latach 90. piosenki:

