“Plantasia” – muzyka, która pobudza wzrost roślin i topi serca ludzi

plantasia, mort garson

Ponad pięć lat temu w Londynie brytyjska Królewska Orkiestra Symfoniczna zagrała koncert. Bardzo osobliwy koncert, bowiem na widowni znajdowało się zamiast ludzi… sto gatunków roślin. Zagrano im 40 symfonię Mozarta. Czy się podobało? Bardzo. Kwiatki tego, co prawda, nie powiedziały, jednak zadowolenie wyraziły w inny sposób. Urosły.

Jeśli myślicie, że śpiewając, lub czytając – za namową babci – roślinkom, które hodowaliście w podstawówce na parapecie robiliście rzecz pozbawioną sensu, to jesteście w błędzie. Już od dawna wiadomo, że muzyka wpływa na wzrost roślin. Dźwięk, czyli fala akustyczna, to bodziec fizyczny , mechaniczny. Takim samym jest także dotyk, powiew wiatru. Rośliny odbierają fale akustyczne i reagują – w przypadku muzyki jest to reakcja ledwo wyczuwalna, ale długotrwała.

plantasia, mort garson

Dwieście lat temu Darwin grał swojej mimozie na fagocie. Podobno ani drgnął. Czy można sprawdzić, jakie dźwięki oddziałują mocniej, a jakie słabiej na daną roślinę? Dr Mi-Jeong Jeong z Korei Południowej przeprowadził serię takich badań, by pod koniec eksperymentu udowodnić, że rośliny reagują w określonych genach na pojedyncze dźwięki. Tak więc, gdy sadzonce ryżu odtwarzano muzykę klasyczną (Sonatę księżycową Beethovena, Clair de lune Debussy\’ego i Zimę z Czterech pór roku Vivaldiego), sadzonki te nie poruszyły się w najmniejszym nawet stopniu, lecz gdy zaczęto odgrywać pojedyncze nuty, pojawiła się reakcja w dwóch genach roślin, które reagują na światło. Słabsza w niskich tonacjach i mocna przy dźwiękach wysokich.
Eugene Canby, kanadyjski inżynier, regularnie puszczał na swoim polu pszenicy sonaty Jana Sebastiana Bacha i zaobserwował wzrost plonu o 66%. W RPA, natomiast, na polach często można usłyszeć muzykę barokową. Dlaczego? Podobno pobudzić ma ona korzenie do wzrostu, a warzywa do szybszego dojrzewania.

Takich przykładów wykorzystywania muzyki do pobudzenia wzrostu jest mnóstwo. Pojawia się jednak pytanie: czy – jeśli odkryto, że muzyka i poszczególne dźwięki mają rzeczywisty wpływ na wzrost i rozwój roślin – jest możliwe stworzenie utworu dedykowanego tylko roślinom?
Okazuje się, że tak. Co więcej – powstała nawet cała taka płyta. Poznajcie “Mother Earth’s Plantasia” Morta Garsona – album z 1976 roku, który nie tylko sprawi, że wasze roślinki zaczną rosnąć, ale także roztopi wasze serca.

Mort Garson był dobrze znany jako pionier muzyki elektronicznej, tworzący w latach 60. i 70. Znany z aranżacji hitu “Guantanamera”, a także z piosenek puszczanych w telewizji podczas lądowania na Księżycu Apollo 11. Mort fascynował się okultyzmem i bezpośrednim oddziaływaniem muzyki na organizmy. Postanowił nagrać płytę dedykowaną roślinom i ludziom, którzy je kochają.
“Plantasia” momentami przypomina ścieżkę dźwiękową 8-bitowych gier video, innym razem – muzykę z przygodowego filmu przeplataną wysokimi, wibrującymi w uszach dźwiękami.

Mort Garson do każdego wydania płyty dołączał książeczkę, w której dawał wskazówki, w jaki sposób dbać o rośliny, jak do nich mówić i jaką muzykę powinno im się puszczać. Nie była ona dostępna w regularnej sprzedaży. Muzyk wkładał albumy w materace marki Simmons, które następnie były sprzedawane w salonie meblowym.

plantasia, mort garson

Cała płyta i zbudowana wokół niej ideologia są tak magiczne, że ciężko nie uwierzyć, że rośliny reagują na nią i zaczynają szybciej rosnąć. Dziś, poniedziałkowo, postanowiłam zapętlić “Plantasie”. Za oknem szaro i ponuro, a ja mam wrażenie, że rozkwitam.

Pełna tracklista:

0:00 – Plantasia
3:16 – Symphony For A Spider Plant
5:50 – Baby’s Tears Blues
8:47 – Ode To An African Violet
12:38 – Concerto For Philodendron & Pothos
15:40 – Rhapsody In Green
19:00 – Swingin’ Spathiphyllums
21:51 – You Don’t Have To Walk A Begonia
24:17 – A Mellow Mood For Maidenhair
26:25 – Music To Soothe The Savage Snake Plant

źródła: thenakedscientists.com, fruitsandtreesproj.com, vegetationstation.ca, wikipedia

Dodaj komentarz

-->