3. Kłamliwe tytuły (znane też jako onet.pl)
Zdażyło się wam wejść w niusa, którego tytuł brzmiał “Pharell w Warszawie”, aby okazało się, że faktycznie – Pharell jest w Warszawie – ale jest to naklejka reklamująca jego płytę w Metrze Centrum. Albo zobaczyliście na fanpage’u popularnego magazynu tekst “Beyonce i Jay-Z rezygnują z muzyki dla kina. Sprawdźcie trailer ich filmu”. Po czym okazuje się, że faktycznie trailer istnieje, ale jest on nakręcony jedynie po to, aby promować ich nadchodzącą trasę koncertową. Dla nas liczą się kliki. Dlatego napisanie niejednoznacznego tytułu i dodanie zdjęcia, które może wskazywać na coś szokującego pozwoli nam was zmusić do wejścia na stronę. To, że uciekniecie? No to bywa, jednak część z was zostanie i klik, klik, klik.
2. Podstrony
Niedość, że lubimy robić listy, to jeszcze chętnie dzielimy je na podstrony. Nieważne, że nasza strona nie śmiga zbytnio i trzeba czekać na każde załadowanie się tekstu kilka sekund – możecie być pewni, że Top 5 najlepszy gifów z pobytu Snoop Dogga w Warszawie, podzielimy dokładnie 5 podstron. Jeden czytelnik – a pięć kliknięć. Może przygotujemy galerię. Wam się wyda, że jest to zrobione, aby lepiej wyglądało, a jedynym powodem takiego działania jest zwielokrotnienie ilości kliknięć każdego użytkownika, który pojawi się na naszym www. 5 zdjęć na jednej stronie – jedno kliknięcie, pięć stron – 5 kliknięć.
