Kochałam się w Nicku, płakałam słuchając #AsLongAsYouLoveMe i popełniłam swój pierwszy grzech nieczystości fantazjując o chłopakach z plakatu. Kto nie dorastał w latach 90., ten nie zrozumie fenomenu nażelowanych młodzieniaszków w białych spodniach. #BackstreetBoys to wstydliwy zapis w wielu muzycznych życiorysach. Zamiast się rumienić przyjdź #27.07 do #ErgoArena. Zaśpiewajmy razem #QuitPlayingGamesWithMyHeart i zapomnijmy na zawsze.
Można powiedzieć, że czekałam na ten moment trzy miesiące, bo ostatni koncert Backstreetów miał w Polsce miejsce w lutym. W międzyczasie nie zmieniały mi się gusta muzyczne, już nie urósł biust i nadal odkrywałam uroki dorosłości, ale miłość do chłopaków pozostała. I choć znam tylko piosenki z pierwszej kasety i do tego w wersji “angielski śpiewany po polsku” to na Backstreetach na pewno mnie nie zabraknie. Zapamiętajcie. #ErgoArena. #27.07. Czas może już się zatrzymać.
