„Więcej niż możesz zjeść” 
Dorota Masłowska



Warning: Invalid argument supplied for foreach() in /home/valkea/domains/aktivist.pl/public_html/wp-content/themes/aktivist/inc/single-rating.php on line 30

„Mimo nazwiska o charakterze spożywczym mogę respondentom wcale nie kojarzyć się z kuchnią”. Mnie również nigdy nie przyszło do głowy, że Masłowska akurat kuchnią będzie się zajmować. Sięgnęłam więc po jej najnowszą książkę spodziewając się, jak zwykle po Dorocie, wszystkiego. Najpierw więc odkryłam, że „nowa” Masłowska jest przez wydawnictwo określana „nowością” tylko na potrzeby promocji, bo w rzeczywistości książka jest zbiorem felietonów drukowanych w „Zwierciadle” w latach 2011-2013. Potem, ku jeszcze większemu zdziwieniu, odkryłam, że faktycznie zawiera ona przepisy.

Mój świat na chwilę zatrząsnął się w posadach. Nie dość, że „genialna maturzystka z Wejherowa” od pewnego czasu śpiewa, to jeszcze wszystko wskazuje na to, że w wolnych chwilach sobie pichci. Czyżby znów przemyślany chwyt marketingowy w stylu „Masłowska jak po maśle, wszędzie się wślizgnie”? Na szczęście nie. „Więcej niż możesz zjeść” to raczej literacki pamflet na modne ostatnio książki w stylu „Gotuj z Groholą” czy „Kuchnia nad rozlewiskiem”. Napisane z charakterystyczną dla autorki „Wojny polsko-ruskiej” swadą i przekorą felietony dają nam wgląd „od kuchni” do pełnej absurdów głowy pisarki. Kulinaria są tu tylko pretekstem, który przenosi nas do świata tłustych dresów na basenie w Egipcie, malowniczych uliczek Słowenii czy na kinderbal rozwrzeszczanej córki. Czasem trudno się połapać, o co w tym wszystkim chodzi i gdzie jest sens, ale na ratunek przychodzą przepisy, które – zgrabnie wplecione w tekst – pomagają odnaleźć się w chaosie pędzących skojarzeń i dryfujących fraz. Nie liczcie jednak na to, że z Masłowską naprawdę coś ugotujecie.

Spokojnie za to możecie karmić się felietonami podczas gotowania. „Więcej niż możesz zjeść” to w moim przypadku jeden rosół (1h bulgotania), garnek ryżu (30 min do wrzątku) i dochodząca fasolka szparagowa (al dente – 12 min) . Tyle mniej więcej się to czyta. A jak się skończy, to można zacząć od początku. Ja przegryzłam się najpierw po powierzchni, gryzę więc dalej. Do szpiku.

Wecej_niz_mozesz_zjesc_maslowska

Dorota Masłowska

„Więcej niż możesz zjeść”

Noir sur Blanc

Dodaj komentarz

-->