Niedokończone dzieła Terry’ego Pratchetta rozjechane przez walec

źródło: Wikimedia

Terry Pratchett, jeden z najbardziej cenionych pisarzy fantasy i science fiction, zmarł w 2015 roku. Dopiero teraz jednak wypełnione zostało ostatnie życzenie twórcy “Świata Dysku”, aby zniszczyć wszystko nad czym pracował tuż przed śmiercią. Niedokończone zapiski oraz dyski jego komputerów miały zostać “położone na środku drogi i rozjechane przez walec parowy” – tak przynajmniej twierdził przyjaciel Pratchetta, inny popularny pisarz, Neil Gaiman (“Koralina”, “Gwiezdny pył”, “Amerykańscy bogowie”) w wywiadzie dla The Times.

Być może fani Pratchetta mieli nadzieję, że ostatnie życzenie pisarza to tylko typowy dla niego żart i że w niedokończonych zapiskach znajdzie się kilka niezłych i gotowych do wydania opowiadań. Nie ma to już jednak większego znaczenia – kilka dni temu Rob Wilkins, zarządzający pozostałym po pisarzu majątkiem, zameldował wykonanie zadania, publikując zdjęcie ze znajdującej się w brytyjskim Dorset wystawy maszyn parowych. Jedna z nich, walec parowy Lord Jericho, zrobiła dokładnie to, o co prosił Pratchett. Zniszczony dysk będzie jednym z eksponatów wystawy poświęconej Terry’emu Pratchettowi, którą będzie można oglądaćod 16 września do 13 stycznia 2018 roku w Muzeum Salisbury

 

 

Dodaj komentarz

-->