Nasz krwioobieg. Wywiad z DJ-em Earlem

Jesteś członkiem TEKLIFE – grupy didżejów, producentów, i tancerzy, której liderami są Rashad i Spinn. Jakie to uczucie być częścią takiej licznej „rodziny”?

DJ EARL: To niesamowite – dorastałem przy nich. Wspaniałą sprawą jest móc się pojawić w świecie muzyki właściwie znikąd i robić to, co uwielbiam. Rashad i Spinn zawsze nas wspierają i dają rady młodszym Tekzom – robili to nawet zanim dołączyliśmy do TEKLIFE.

W ostatnim czasie zamiast o muzyce TEKLIFE, częściej mówiło się o różnego rodzaju „sensacjach”. Tweet Rashada, że odchodzi z ekipy, potem kłopoty związane z wykorzystaniem przez Machinedruma sampli, które ten mu podarował… Nie masz wrażenia, że z rosnącą popularnością przychodzi coraz większa „odpowiedzialność” za to, co robicie?

DJ EARL: To oczywiste, że popularność potrafi wyolbrzymiać problemy ponad ich rzeczywistą skalę, ale my się tym nie przejmujemy. Jesteśmy skoncentrowani na tym, by ciągle się rozwijać i promować kulturę footworkową.

Obok Heavee’iego, Taye’a i Manny’ego jesteś jednym z najmłodszych członków TEKLIFE. Bardzo szybko się jednak usamodzielniłeś – sąm publikujesz i sprzedajesz swoje EP-ki na Bandcampie. Czy uważasz, że Bandcamp spełnia swoją rolę jako narzędzie, dzięki któremu pieniądze ze sprzedaży utworów lądują bezpośrednio u artysty?

DJ EARL: Myślę, że daje on doskonałe możliwości dotarcia do swoich fanów i wierzę, że przekłada się to na większe zainteresowanie tym co robię.

Mniej więcej w tym samym czasie, kiedy ukazywały się pierwsze składanki footworkowe w Planet Mu, tacy producenci jak Machinedrum czy Om Unit już zaczynali eksperymentować z łączeniem dżuków z jungle, a że wielu europejskich słuchaczy zna lepiej ich nagrania, niż dokonania chicagowskich pionierów, footwork jest dla nich po prostu jedną z odmian muzyki basowej, nie ma nic wspólnego z house’em. Nie obawiasz się, że w pewnym momencie ludzie skupią się bardziej na wszystkich tych dżukowych hybrydach i zapomną o tym, skąd się wzięły?

DJ EARL: Ludzie nie stracą zainteresowania footworkiem tak długo, jak my tego nie zrobimy, a my nigdy nie zapomnimy o naszych korzeniach i zawsze będziemy starali się zachować oryginalne brzmienie. To nasz krwiobieg, żyjemy footworkiem.

W najbliższym czasie przyjedziesz do Polski. To będzie twoja pierwsza wizyta u nas. Czy kojarzysz jakichś producentów footworkowych z naszego kraju?

DJ EARL: Tak, znam kilku, m.in. Paide i Musley’a. Słyszałem też kilka polskich miksów dżukowych, są odjechane!

Na koniec powiedz nam jeszcze, jakie są twoje najbliższe plany wydawnicze?

DJ EARL: Wydaję EP-kę w All Roads, labelu Lemona D, i utwór na jubileuszowej kompilacji wytwórni Hyperdub. O innych planach nie mogę jeszcze mówić.

#DJEARL wystąpi na #Brzozwa37 już jutro #04.04 – więcej o tej imprezie przeczytacie TUTAJ.

Dodaj komentarz

-->