#04.11 rusza w Warszawie festiwal filmów azjatyckich #PięćSmaków. Wybór filmów spory a czasu jak wiadomo mało. Zaufajcie Aktivistowi i zobaczcie co na festiwalu po prostu trzeba zobaczyć. Czasem warto pójść do kina w ciemno. Z nami nie zginiecie.
„Wielki mistrz”, reż. Wong Kar-Wai
Po nieudanej wyprawie z Norah Jones na amerykański kontynent hongkoński mistrz wraca z powodzeniem w rodzime strony. Jego ostatni film to poetycki hołd dla azjatyckich sztuk walki, w którym obecne są wszystkie wyznaczniki stylu reżysera – zwolnione, hipnotyczne tempo, narracja z offu i wschodnia nostalgia. Do tego ulubiony aktor Kar-Waia Tony Lueng w roli Ip-Mana, domniemanego nauczyciela samego Bruce’a Lee. Najbardziej oczekiwany film festiwalu.
„Jiseul”, reż. O Muel
Nagrodzony na festiwalu w Sundance dramat wojenny nie ma nic wspólnego z tym, do czego przyzwyczaiło nas kino koreańskie. W „Jiseul” nie uświadczycie scen zjadania żywej ośmiornicy, triumfów armii z Południa czy historii o zemście rodem z komiksu. To wyciszona, czarno-biała opowieść o mieszkańcach wioski ukrywających się w jaskiniach przed brutalnymi żołnierzami, pacyfikującymi komunistyczne powstanie. Absurdalny obraz okrucieństwa wojny.
„Ilo Ilo”, reż. Antony Chen
Singapur w latach 80. Gonitwa za zawodowym sukcesem, mały chłopiec, który nie radzi sobie z agresją, i jego filipińska opiekunka, która musi dzielić z nim nieduży pokój. „Ilo Ilo” to najgłośniejszy debiut ostatniego roku – niepozorne dzieło Singapurczyka kontynuuje swój przemarsz przez światowe festiwale. Wszystko zaczęło się w Cannes, gdzie Antony Chen zdobył prestiżową Złotą Kamerę za najlepszy pierwszy film. W tej prostej, czułej, ale nie sentymentalnej historii rodzinnej imponują zniuansowane portrety bohaterów i trafnie zarysowane tło społeczno-polityczne.
„Wilgotne sny”, reż. Yang Lina
Stylistyczny miszmasz – film o duchach, ostra satyra społeczna z wątkami erotycznymi i buddyjskimi, mistyczny paradokument. Młoda chińska dokumentalistka w oryginalny sposób łączy różne gatunki i style filmowania, by przyjrzeć się zorientowanemu na sukces pokoleniu 30-latków w Chinach Ludowych. Z obawy przed cenzurą reżyserka zrealizowała swój film w Hongkongu.
