„Nie mam wrodzonego talentu do tworzenia opowiadań. Nie będzie przesadą, jeśli powiem, że gdyby nie zachęta obu wydawców, nie porwałabym się na wydawanie takich utworów”.
Dobrze, że tekst „od autorki” znajduje się na końcu, a nie na początku tomiku opowiadań. Gdybym zaczęła lekturę książki od tego szczerego wyznania, w którym pisarka przyznaje, że ma „rozlazły, gadatliwy i niedookreślony” umysł, który niezbyt odnajduje się w tworzeniu kunsztownych miniatur, to może byłabym bardziej wyrozumiała podczas czytania. Albo po prostu dała sobie spokój. „Zachęta wydawców” w moim odczuciu brzmi jak dobre honorarium. Pewnie się czepiam. Nie jest łatwo być świetną pisarką. Tym bardziej wybitną debiutantką. Wiadomo. Trudno oprzeć się pokusie porównywania kolejnych dzieł do pierwszej książki. „Lost and Found” porównywać nie można. Opowiadania to naprawdę osobny gatunek literacki, który wymaga zupełnie innych umiejętności. Zadie ma tego pełną świadomość i ma też pokorę. Mam wrażenie, że zdaje sobie sprawę z tego, że opowiadania nie do końca jej wyszły. Inaczej nie umieszczałaby w tomiku samokrytyki.
Podobno debiutanckie „Białe zęby” początkowo były szkicem noweli. Trzy opowiadania, które znajdziemy w „Lost and Found”, też sprawiają takie wrażenie. Sprawnie rozpisaną notatką, zarysem dobrej intrygi, cieniem emocji, ale też niczym więcej. I nie chodzi o to, że po przeczytaniu ich odczuwamy niedosyt czy tęsknotę za bohaterem. O to przecież chodzi w opowiadaniach, żeby dać tylko impuls wyobraźni. W przypadku „Lost and Found” problem polega na niedopracowaniu. Nowelki są chaotyczne, przewidywalne i dość ckliwe. Tak jakby z każdej z nich Smith chciałaby wycisnąć maksimum. Żeby był i dobrze zarysowany bohater, i świetne tło, i jeszcze jakaś historia. Tak. Z założenia to dobry przepis na opowiadanie. Teksty, który znajdziemy w tomiku, wcześniej ukazały się w „New Yorkerze” i magazynie „Granta”. Być może na gazetowym papierze te historyjki się bronią. Zamknięte w twardą okładkę przypominają bardziej kuponik. Zgrabnie odcinany od znanego nazwiska.
„Lost and Found”
Zadie Smith
Znak
Copyfighter – Łukasz Krakowiak
Wszyscy, którzy wciąż czekają na wielką powieść realistyczną opisującą współczesną Polskę, jeszcze sobie poczekają, ale w pewnym stopniu zadowolić ich powinna niepozorna książka debiutującego w roli pisarza Łukasza Krakowiaka. Czytaj więcej>>
Curriculum vitae Jima O’Rourke’a to kopalnia arcyciekawych i skrajnie różnych muzycznych epizodów: etat basisty w Sonic Youth, przesuwające granice post rocka nagrania pod szyldem Gastr Del Sol, wspólne improwizacje z Merzbowem czy Nurse with Wound… Czytaj więcej>>
Uprawa roślin południowych metodą Miczurina – Weronika Murek
25-letnia Weronika Murek w debiutanckim zbiorze opowiadań wykreowała świat, w którym motywy znane z ludowych podań i legend przeplatają się ze zgrzebną, zwyczajną rzeczywistością. Akcja rozgrywa się głównie w Polsce, czyli nigdzie… Czytaj więcej>>

