Gdyby nasi ulubieńcy ze świata sportu, filmu czy muzyki urodzili się 500 lat temu nie mogliby narzekać na setki paparazzich polujących na nich pod ich hotelami, obok ich domów czy koło szkół ich dzieci.
Na pewno by nie płakali z tego powodu, ale mimo wszystko fajnie jest mieć dużo zdjęć, aby pokazywać je wnukom. Oczywiście zamiast robić fotki na instagramie mogliby zagadać z Rembrandtem, przybić mu piątkę i poprosić o jakiś ładny obraz. Coś klasycznego, ze smakiem, aby potomność mogła ich wspominać. I gdyby Rembrandt i reszta jego znajomych malarzy zgodziliby się, aby uwiecznić sławnych, znanych i ładnych na swoich płótnach – to te obrazy wyglądałyby mniej więcej tak:

