Pamiętacie “Niekończącą się opowieść”? W sensie o czym jest ten film? Wiem, że uwielbiałem scenę w której wielkie drzewo coś śpiewało i chyba jeździło na rowerze, wiem że było coś z basenem i latającym psem, ale nie jestem w stanie prawie w ogóle przypomnieć sobie w tym momencie o czym był ten film.
Możliwe, że mój początkowy wywód wydaje wam się dziwny, ale jak się okazuje gdyby “The Walking Dead” powstało dokładnie 30 lat to miałoby tytułową piosenkę z “Niekończącej się opowieści” w swoim intrze.
