Pochodzący z Los Angeles muzyk i producent naprawdę nazywa się Steve Ellison i właśnie takim nazwiskiem podpisał swój reżyserski debiut. O “Kuso” pierwszy raz zrobiło się głośno podczas tegorocznego festiwalu Sundance, gdzie rzekomo wiele osób wyszło z kina w trakcie projekcji. Jeśli film w całości jest taki jak jego trailer, czyli wypełniony niepokojącymi scenami rodem z koszmaru, deformacjami, robactwem, ekskrementami, psychodelicznymi animacjami i nieprzyjemną dla oka nagością, można trochę zrozumieć tych, którzy nie wytrzymali na sali kinowej.
Surrealistyczny i (podobno) zabawny body horror ma jednak podobno doskonałą ścieżkę dźwiękową. Składają się na nią niepublikowane wcześniej utwory Flying Lotusa, ale także muzyka Aphex Twina, Kamashi Washingtona, Thundercata, Busdrivera i znanego z komponowania muzyki do gier komputerowych Akiry Yamaoki. Jeśli więc ciężko będzie oglądać, przynajmniej da się posłuchać.

