Co Polacy jedzą i gotują w czasie pandemii? Ten raport może Was zaskoczyć!

co poolacy jedli podczas pandemii
Fot: Anna Pelzer/Unsplash

Pandemia przestawiła do góry nogami całe nasze życie. Kultura, kontakty społeczne, a nawet żywienie. Co jedzą Polacy w czasie koronawirusa?

Jedzenie Polaków w czasie koronawirusa raport

Zamknięte restauracje (tu znajdziecie listę tych, które szczególnie Wam polecamy w tym trudnym dla gastronomi okresie) sprawiły, że wiele osób, chcąc nie chcąc, musiało odkryć w sobie kulinarne talenty. Niezależnie od tego, jaki był tego powód, warto przyjrzeć się pandemicznej diecie Polaków. To ambitne zadanie postawiła sobie Magdalena Popielewicz, która przygotowała niekomercyjny projekt Pandem-o-żarł, który daje nam obraz tego co jemy w roku 2020. Oczywiście autorka nie zajrzała do wszystkich polskich kuchni  (w końcu mamy czas izolacji, prawda?), ale przeanalizowała dane dotyczące zachowań użytkowników internetu.

Co Polacy jedzą w czasie pandemii?

Zatem co jedliśmy w czasie pandemii? Królował mityczny makaron z pomidorami. Jak pisze autorka raportu:

Królowały dania z makaronem i ryżem. Najczęściej wymieniane połączenia z makaronem to: ser, szpinak, suszone pomidory, klasyczne z twarogiem na słono, ze skwarkami, z truskawkami i śmietaną

A czy Polacy serio odkryli w sobie ducha piekarzy? W końcu mógł o tym świadczyć fakt, że drożdże stały się w okolicach marca towarem absolutnie deficytowym w polskich sklepach. Produkt ten w wynikach wyszukiwania Google w Polsce przegonił nawet, tak popularny na koronawirusowej diecie, makaron. Pytanie ile z tych drożdży upieczono chlebów i ciast!

A jakie owoce jedliśmy w ostatnich miesiącach. Memiczne jabłko? Błąd! Na polskich stołach, według raportu, królowało Awokado! Najchętniej jedliśmy je jako pastę, sałatkę,  awokado podawane z jajkiem,  a nawet sernik z awokado. Oczywiście niezmiennie mieliśmy problem z dojrzewającym awokado i stwierdzeniem czy owoc nadaje się do spożycia (swoją drogą pisaliśmy o aplikacji, która ułatwi rozpoznanie czy awokado nadaje się do zjedzenia).

Co piliśmy? Tu ni ma zaskoczeń. Tak jak na naszych redakcyjnych biurkach, tak i w internecie królowała kawa i herbata. Szczególną popularnością cieszyły się kawa ziarnista”  i „kawa mrożona” oraz „herbata żurawinowa” i „herbata z szałwii”.

A alkohol? Choć według raportu w czasie pandemii chętniej sięgaliśmy po wino, to w wynikach wyszukiwania królowała też wódka, która często wyszukiwana była, jako rzekome remedium na wirusy…

Z pełną treścią darmowego raportu zapoznacie się na stronie Pandem-o-żarł.

-->