CLUB C CHAMPIONS: Julia Wieniawa

aktorka i piosenkarka

Zaczęło się od filmu „Trędowata”. Dziś może się to wydawać zabawne, ale kiedy Julia obejrzała ten film jako mała dziewczynka, poczuła, że aktorstwo to coś niesamowitego. Dzięki niemu można przez chwilę być kimś innym, przenieść się w inne czasy. Do tego doszła jeszcze miłość do sceny – śpiewania, grania, gimnastyki, tańca. Zawsze wiedziała, że pójdzie w kierunku artystycznym. Już w piątej klasie podstawówki zaczęła chodzić na zajęcia musicalowe, gdzie ćwiczyła taniec, śpiew i aktorstwo. Pierwsze kroki na scenie stawiała w Teatrze Roma i w amfiteatrze Parku Sowińskiego. Od dziecka nie miała wolnych weekendów, tylko zawsze jakieś zajęcia. 

A potem poszła na pierwszy casting i właściwie od razu dostała rolę w serialu „rodzinka.pl”, który był jej ulubionym serialem.

Muzyka przyszła do niej niespodziewanie. Zawsze śpiewała, bo musical łączy aktorstwo ze śpiewem, ale nie myślała, że będzie to robić profesjonalnie.

– Pewnego dnia napisał do mnie producent muzyczny – opowiada Julia. – Usłyszał mnie w mediach i powiedział, że mam fajną barwę głosu. Zapytał, czy miałabym ochotę nagrać singiel. Potraktowałam to jak zabawę. Napisałam tekst, zrobiliśmy muzykę i tej samej nocy nagraliśmy mój pierwszy singiel. Niczego się po nim nie spodziewałam, ale odbiór tej piosenki był bardzo fajny. Pomyślałam, że skoro sprawia mi to frajdę i ludzie to dobrze odebrali, to dlaczego mam tego nie robić?

Przejęła ją agencja muzyczna i teraz jest w trakcie nagrywania materiału na płytę.

Dużo się w jej życiu dzieje. Teraz kończy nagrywać serial „Na wspólnej”, szykuje się na festiwal Spring Break w kwietniu. A już w maju matura! 

– Rola w „rodzince.pl” otworzyła mi trochę drzwi – tłumaczy. – Ale to nie było tak, że nagle posypały się propozycje. Nadal muszę chodzić na castingi, czekać w kolejkach, może trochę mniejszych niż kiedyś. W tym zawodzie jest ogromna konkurencja. Ciężko jest się przebić i pokazać, że się ma talent. 

Jeżeli pojawia się rola dla młodej dziewczyny, często wolą ją przydzielić młodo wyglądającej aktorce po szkole, niż zaufać dziewczynie, która jeszcze nie skończyła studiów. Dla Julii edukacja jest bardzo ważna, dlatego w czerwcu chce zdawać do szkoły teatralnej. Wciąż chodzi na zajęcia ze śpiewu, do tego doszły lekcje w atelier aktorskim. 

Oczywiście, ważne jest czy ma się talent czy nie, bo to jest klucz do sukcesu. Ale ciężka praca i ciągły rozwój są również bardzo istotne. Nie można stać w miejscu. 

– Warto chodzić nawet to domu kultury czy należeć do kółka teatralnego – radzi Julia. – Warto dużo czytać, oglądać filmy, słuchać muzyki. Taki pierwszy krok jest najlepszy. A potem trzeba uwierzyć w siebie i iść na pierwszy casting.

 

foto: Bart Pogoda

Dodaj komentarz

-->