Clarkson nawyklinał swoim szefom i chyba przypieczętował koniec Top Geara

Informowaliśmy was o tym już wielokrotnie. Jeśli nadal nie wiecie o co chodzi możecie przeczytać więcej o zajściu TUTAJ.

W skróce Jeremy Clarkson, prowadzący Top Gear, uderzył jednego z producentów programu co zaowocowało zawieszeniem komika na trzy odcinki najpopularniejszego odcinka BBC. Wydawało się, że Jeremy pokaja się przed szefami telewizji, ale tak się nie stało. W poniższym wideo zobaczycie jak gwiazda telewizji określa pracodawców „pieprzonymi bękartami, którzy mogą się pieprzyć” za to, że „spieprzyli ten świetny niegdyś program”

“I didn’t foresee my sacking but I would like to do one last lap. So I’ll go down to Surrey and I’ll do one last lap of that track before the f**king bastards sack me. … I’ll be a bit tearful when I do it, but f**k it, let’s do it.”

Raczej nie możemy się spodziewać, aby Jeremy kiedykolwiek wrócił na antenę BBC po tym nagraniu. A szkoda. Będziecie tęsknić? Kto według was mógłby zastąpić Clarksona, Maya i Hammonda (dwaj współprowadzący stwierdzili, że nie będą nagrywać Top Gear bez kolegi) w roli twarzy najlepszego programu motoryzacyjnego w historii? I jaka przyszłość czeka trio po tym jak pierwszy raz od lat są bezrobotni?

1 komentarz

Dodaj komentarz

-->