W czterech ścianach
Są tacy, którzy lubią kameralnie. Zjeść, obejrzeć, posłuchać albo… pooglądać. Za nic mają masowe spędy i klubowe atrakcje – wolą urok czterech ścian. Niekoniecznie swoich własnych. Mogą iść z wizytą. Jeśli jednak akurat żaden ze znajomych nie ma ochoty ich gościć, wybierają się z wizytą do nieznajomych. I w mieszkaniowych warunkach mogą zobaczyć wystawę fotografii, posłuchać koncertu albo pooglądać porno.
