Paweł Pawlikowski wygrał Oscara i nie przejął się tym, że ma już kończyć swoją przemowę

“Ida” wygrała. Spełniło się marzenie wielu Polaków bo mimo tego, że lubimy narzekać na samych siebie chcemy, aby nam się udawało. Wczoraj Pawlikowski dzięki swojej mowie, w której dziękował za wygraną zyskał prawdopodobnie kilku fanów gdyż reżyser musiał być dwukrotnie wyrzucany ze sceny muzyką.

Jak ja się tu znalazłem. Zrobiliśmy czarno-biały film o potrzebie ciszy i odcięciu się od świata, o potrzebie kontemplacji. A teraz jestem tutaj, w epicentrum hałasu i światowego zainteresowania

Dodaj komentarz

-->