Kilka lat temu kamera posłużyła mu do zdemaskowania związków #DavidaLyncha z pewną sektą. Tym razem niemiecki reżyser #DavidSieveking traktuje obiektyw niczym członka rodziny. Proces kręcenia filmu staje się dla niego samego i jego najbliższych rodzajem terapii, której wszyscy potrzebowali. Dokument #NieZapomnijMnie to rezultat pragmatycznej decyzji. S#ieveking szukał sposobu, żeby spędzić z chorą na alzheimera matką #Gretel ostatnie chwile jej życia i odciążyć zmęczonego ojca #Malte, a przy okazji – nie rezygnować z aktywności zawodowej. Zaprosił więc widzów do intymnego świata rodzinnego domu, w którym ostatnio był rzadkim gościem. Teraz próbuje nadrobić stracony czas. Opiekując się matką, #David zmaga się również z samym sobą. Z czasem odkrywa, że musi pogodzić się z nieodwracalnymi zmianami wywołanymi przez chorobę, czyli w pewnym sensie zapomnieć o przeszłości. Dopiero gdy skupi się na tym, co teraz, i zacznie działać kreatywnie, mimo świadomości nieuchronnych wydarzeń, zdoła jeszcze doświadczyć z matką pięknych chwil.
W ten sposób #NieZapomnijMnie przełamuje niejeden stereotyp w myśleniu o alzheimerze jako – cytując Sievekinga – „bezpowrotnej drodze w dół”. Przy okazji reżyser rysuje niezwykły portret swojej rodziny, której tajemnice odkrywa w towarzystwie widzów. Chociaż ukazuje dramatyczne wyzwanie, jakim jest choroba, #dokument zaskakuje poczuciem humoru oraz pozytywnym przesłaniem. „Niezwykle subtelny, do bólu szczery i ściskający za gardło, piękny, mądry film, w którym – prowadzeni za rękę przez reżysera, krok po kroku, zbliżamy się do głównych bohaterów” – brzmiało uzasadnienie jury, które na tegorocznym Planete+ Doc Film Festivalu przyznało Sievekingowi główną nagrodę. Trudno się z tym werdyktem nie zgodzić.
