Każdy, kto śledzi karierę tego wiecznie młodego i ekstrawaganckiego aktora (“Jurrasic Park”, “Mucha”, “Dzień Niepodległości”) wie, że jazz to jego wielka pasja. Dotychczas występy Jeffa Goldbluma ograniczały się jednak do spontanicznych akompaniamentów czy występów z przyjaciółmi. Teraz rozpoczyna profesjonalny rozdział swojej muzycznej kariery – 65-latek właśnie podpisał kontrakt na debiutancką płytę z legendarną brytyjską wytwórnią Decca Records (przeszła do historii jako ta, która odrzuciła młodych Beatlesów).
“O ile wiem, wszyscy kochają Jeffa Goldbluma. Jest fantastycznym pianistą jazzowym, świetnie przewodzi zespołowi i to najmilszy człowiek na świecie. Jego miłość do jazzu jest zaraźliwa i kiedy siada do klawiatury, sprawia, że ludzie promienieją. Jeśli będziemy mogli dać ludziom jego muzykę, sprawimy, że świat będzie lepszym miejscem” – twierdzi szef działu A&R wytwórni, Tom Lewis.
Jeśli nie nie słyszeliście jeszcze jak gra Jeff, polecamy jego niedawny występ w programie Grahama Nortona, gdzie akompaniował Gregory Porterowi:

