Wieczny neurotyk – Scott Kelly zagrał w Chmurach

Scott Kelly jest od ponad ćwierć wieku filarem Neurosis – jednego z najbardziej wpływowych i zwyczajnie najciekawszych metalowych zespołów w historii tego gatunku.

)

Legenda ciężkiego grania to jednak tylko jeden z tuzina projektów Amerykanina i nie wyczerpuje nawet połowy spektrum jego muzycznych zainteresowań i obieranych kierunków. Do stołecznych Chmur (dla których był to debiut jeśli chodzi o gościa tak wielkiego kalibru) Scott przyjechał ze swoim projektem #TheRoadHome, w ramach którego wspomaga go dwóch muzyków zaopatrzonych w gitary i klawisze. To instrumentarium nie pozostawiało wątpliwości – występ miał zdecydowanie kameralny, songwriterski charakter. Wokal Kelly’ego w tym wydaniu, swoją ekspresją, przywodził na myśl wczesne wcielenia Nicka Cave’a czy Toma Waitsa, a tło do jego poetyckich stanowiły proste, akustyczne akordy i bardziej eksperymentalne, drone’owe pasaże w wykonaniu dwóch pozostałych muzyków.

)

Solowa dyskografia nie była jednak jedynym źródłem odegranych tego wieczora utworów i nie zabrakło też miejsca dla drastycznie zmienionych kompozycji #Neurosis. Efekt całościowy był jednak umiarkowanie interesujący i po kilku pierwszych utworach dramaturgia koncertu sukcesywnie malała do minimum czyniąc całe show perłą dla wytrwałych fanów. Nam zabrakło trochę cierpliwości i liczymy, że Scott prędko wróci do Polski, być może z ciekawszym pomysłem.

Dodaj komentarz

-->